Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!


 Ogłoszenie 

Aen Safirrespeath
Zaprawdę powiadam wam; oto nadchodzi dzień smrodu i zgnilizny, dzień wilczej zagłady. Nadchodzi Czas Białej Mgły i Czarnej Dupy, Czas Szaleństwa i Czas Siusiactwa, Tedd Deireadh, Ted Bundy, Czas Końca. Świat umrze i się nie odrodzi. Nie odrodzi się z Chęci Userów, z Pstrąga w Moim Zadzie, z Płaczu Ranfo. Ranfo, która nie przestanie płakać, lecz wpadnie w depresję. Moshi moshi, bakayaro! Tak będzie! Wypatrujcie siusiaków! Jakie to będą siusiaki, rzeknę wam - wprzód z mogił powstaną umarli, wrócą duchy niespokojne, żądne waszej krwi i łez. Niebo rozstąpi się na dwoje, i zstąpi czworo Bogów Admynów, i zapewni wam ostateczną rozrywkę przed zniszczeniem świata. A potem będzie tylko ciemność i brak możliwości zarejestrowania się. Tak rzekła Wieszczka Safira i Tak Się Stanie!

Pogoda
Lato dobiega końca i z drzew lecą uschnięte siusiaki. Nasila się wschodni wiatr, przynosząc ostatnie ciepłe podmuchy i obiecujący zapach mamałygi. Zaobserwowano nietypowy kierunek ptasich migracji; miast kierować się ku krainom południowym, zwierzęta odlatują we wszystkie strony świata. Wędrowcy powracający z gór twierdzą, że skały wydają z siebie buczące dźwięki.

Wieści z Cesarstwa
Madraí Fiáin

» W całym Cesarstwie krążą plotki o rychłym końcu świata, który został jakoby przewidziany przez tajemniczą Wieszczkę Safirę. Wyznawcy przepowiedni zbierają się w grupki i krążą po traktach, głosząc słowa Aen Safirrespeath.
» Podobno ktoś widział w pałacu Echnatona, Ostatniego Legata Deireadh, utyskującego na nadmiar lewactwa i strzelającego zabójcze facepalmy. Wilk, który zawsze miał łeb na karku, stracił głowę!
» Nawiedzone Ignisdae - po mieście krążą duchy martwych obywateli. Mieszkańcy są przerażeni, kapłani nakazują spokój i modlitwę.
» Od niedawna w rejonach zbiorowych mogił ofiar nosówki wyczuwalne są lekkie trzęsienia ziemi. Uczeni ostrzegają: to może być niebezpieczne!
» Dramat niedoszłych matek: kilkanaście wader przysięga, że widziały swoje martwe dzieci, demoniczno uskrzydlone i przelatujące nad Dolnym Miastem.
» Wieści z frontu: na Północy pojawił się gigantyczny, płaski statek wykonany z pazurów - artystyczna rzeźba dzikusów czy kolejne paranormalne zjawisko?
» W Lustrze Niebios zaobserwowano wysyp tańczących mątw. Polna Warta odradza wybieranie się w to miejsce na randki.
» Pod miastem odnaleziono jaskinię, a w niej klapę, na której siedzi trójgłowy wilk. Na pewno da się go jakoś udobruchać.
» Wieści Nie Mają Sensu: pijaństwo rzutuje na jakość informacji. "Elektra znów nietrzeźwa" - potwierdza reszta ekipy.

Poprzedni temat «» Następny temat
Zamknięty przez: Seren
2016-11-01, 20:15
Lecznica
Autor Wiadomość
Kuplerka



obywatel

martwa

PŁEĆ:  samica
STATUS MAJĄTKOWY:  ubogi.

____


Wysłany: 2015-09-05, 18:42   Lecznica

 
 
Margot Grehrain



arystokracja - Gammahr

MARTWA

PŁEĆ:  samica
ROK URODZENIA:  dwa lata.

STAN POSTACI:  martwa.

CZYTANIE I PISANIE | ZIELARSTWO | PONADPRZECIĘTNA ZRĘCZNOŚĆ | GŁOS


Wysłany: 2015-09-21, 17:01   

Pałac, lecznica — z roślinami w pyszczku weszłam do gabinetu, na chwilę odwracając się w kierunku Zachariela — szłam na tyle szybko, że biedaczyna mógł się zgubić po drodze. Tym bardziej, że musieliśmy przejść przez, dosyć zatłoczone, miasteczko. W ogóle to było strasznie ekscytujące, bo właśnie miałam (po raz pierwszy!) kogoś "leczyć". Moja wiedza była książkowa — zero praktyki, ale... chyba nie może pójść aż tak źle, hm?
Położyłam babkę lancetowatą na ziemi, podchodząc do półek, w których zaczęłam grzebać.
 
 
Zachariel



niewolnik

uczeń żigolaka

PŁEĆ:  samiec
ROK URODZENIA:  2 lata i 6 miesięcy (21.02.16)

STAN POSTACI:  100 HP | Wyćwiczone mięśnie | ślady po oparzeniach | cienka blizna na boku szyi i duże blizny na pysku i grzbiecie
NIEWOLNIK/PAN:  Rasaere | Margot [*]

PONADPRZECIĘTNA SIŁA- PONADPRZECIĘTNA WYTRZYMAŁOŚĆ - KAMUFLAŻ - CZYTANIE I PISANIE - ZDOLNOŚCI MANUALNE


Wysłany: 2015-09-22, 19:03   

Dorównywał jej kroku, a przynajmniej się starał. Starał się nie przepychać, chociaż to było trudne, bo inne wilki przysłaniały mu widok. Udało mu się jednak nie zgubić i dotrzeć aż tutaj. Do zapierającego dech w piersiach pałacu. Przy wejściu zwolnił, oglądając dokładnie każdy zakamarek. Wiedza o tym może się kiedyś przydać. Wszystko może się przydać.
Wszedł na pierwsze piętro i skręcił za białą do gabinetu medycznego, a następnie usiadł sobie gdzieś grzecznie, rozglądając się. W nos szczypał go ostry zapach ziół. "Nie lubił lekarzy. Chociaż z tą piękną pielęgniarką... Zaraz. Piękną...?
 
 
Margot Grehrain



arystokracja - Gammahr

MARTWA

PŁEĆ:  samica
ROK URODZENIA:  dwa lata.

STAN POSTACI:  martwa.

CZYTANIE I PISANIE | ZIELARSTWO | PONADPRZECIĘTNA ZRĘCZNOŚĆ | GŁOS


Wysłany: 2015-09-24, 18:00   

Z pewną dozą obiektywizmu mogę stwierdzić, że Deireadhowski pałac jest znacznie piękniejszy, niżeli Captivitowski zamek. Nic więc dziwnego, że Zachariel był go ciekaw i z zainteresowaniem oglądał każdy zakamarek tak cudownej budowli. Szkoda tylko, że jej mieszkańcy nie zasługiwali na takie honory. Cóż, nie wszystko złoto, co się świeci, prawda?
Po dłuższej chwili szafkowych poszukiwań znalazłam to, czego potrzebowałam — miskę oraz bandaże. Opatrunek położyłam na blacie biurka, natomiast naczynie postawiłam przed czarnym. Chwyciłam jeszcze zioła, której położyłam obok.
Mógłbyś to rozetrzeć? — spytałam, kątem oka spoglądając na roślinki — Ja w tym czasie poszłabym po wodę — dodałam, czekając na jego reakcję.
 
 
Seren Sarun Tulaśna




niewolnik

Protektorka

PŁEĆ:  samica
ROK URODZENIA:  AE 97

STAN POSTACI:  100 PŻ, brak prawego oka.
NIEWOLNIK/PAN:  Ela foverer
STATUS MAJĄTKOWY:  bez grosza.
EKWIPUNEK:  Zielony płaszcz i złota apaszka.

PONADPRZECIĘTNA WYTRZYMAŁOŚĆ - NIEZWYKŁY WĘCH - NIEZWYKŁY SŁUCH - ZDOLNOŚCI BOJOWE - CZYTANIE I PISANIE


Wysłany: 2016-04-18, 21:34   
   TYTUŁY: Perfekcyjna Pani Forum || Wszechobecna Bogini Weny Tfurczej || Lateksowy Nicpoń-Sadysta || Serduszko Jeżusia
   MULTIKONTA: Bragi, Lebredhel, Alex Schelke


- ...ki!
Balansowałaś na krawędzi świadomości, nie wiedząc, co się dzieje. Nie byłaś zresztą przekonana, czy chcesz wiedzieć. Ciemność była ciepła i dziwnie przyjemna, choć w zasadzie nic nie czułaś.
- Hatsuyuki!
Głos był natarczywy, nieprzyjemny. Wzywał cię do wyjścia z głębi siebie, z bezpiecznej, miłej ciemności.
- Chyba odzyskała przytomność. Hatsuyuki, jeśli mnie słyszysz, otwórz oczy.
To nawet nie była prośba, tylko rozkaz. Im bardziej skupiałaś się na głosie, tym więcej zaczynało do ciebie docierać, tym więcej sobie przypominałaś: ból, strach... wodę. Nagle poczułaś zapach mydlin i zrobiło ci się niedobrze.
_________________

 
 
Hatsuyuki



obywatel

kurtyzana

PŁEĆ:  samica
ROK URODZENIA:  3 L 1 M

STAN POSTACI:  100
STATUS MAJĄTKOWY:  średniozamożny.
EKWIPUNEK:  Serenkowy naszyjnik ze szkarłatną perłą. Srebrna bransoleta z brylantami(od Light)

Uwodzenie - Głos - Empatia - Etykieta - Znajomość anatomii (masaż)


Wysłany: 2016-04-19, 10:15   
   MULTIKONTA: Luna/Mite


Woda, wszędzie woda i mydliny. Oczy, nos, pysk, uszy, gardło... Płuca paliły żywym ogniem przy każdym oddechu... Oddechu? Natarczywe wołanie dostawało się do uszu które pulsowały. Stuk, stuk, stuk, serce biło i jego dźwięk zagłuszyć próbował wołanie, zbyt natarczywe wołanie. Wołanie wyrywające z błogiej nieświadomości. Biała nagle się zerwała i od razu pożałowała bo świat obrócił się do okoła i upadła na miejsce bokiem. Mdłości wezbrały się i gdyby coś zjadła to pewnie by wypłynęło lecz wcześniej zbyt była przejęta by jeść tak też z jej pyska wydobyły się jedynie mydliny z sokami trawiennymi wprost z brzucha. Hatsuyuki odruchowo położyła po sobie uszy, to było nie kulturalne i nie zgodne z etykietą, to plama na honorze kurtyzany jej pokroju. To wołanie... Samica otwarła oczy i je przymrużyła. Bolały od mydliny i obraz był zamazany, pewnie wszystko niedługo wróci do normy ale na razie jest skazana na łaskę i nie łaskę osoby która ją wołała.
_________________

 
 
Seren Sarun Tulaśna




niewolnik

Protektorka

PŁEĆ:  samica
ROK URODZENIA:  AE 97

STAN POSTACI:  100 PŻ, brak prawego oka.
NIEWOLNIK/PAN:  Ela foverer
STATUS MAJĄTKOWY:  bez grosza.
EKWIPUNEK:  Zielony płaszcz i złota apaszka.

PONADPRZECIĘTNA WYTRZYMAŁOŚĆ - NIEZWYKŁY WĘCH - NIEZWYKŁY SŁUCH - ZDOLNOŚCI BOJOWE - CZYTANIE I PISANIE


Wysłany: 2016-04-19, 19:38   
   TYTUŁY: Perfekcyjna Pani Forum || Wszechobecna Bogini Weny Tfurczej || Lateksowy Nicpoń-Sadysta || Serduszko Jeżusia
   MULTIKONTA: Bragi, Lebredhel, Alex Schelke


Paradoksalnie, gdy wyrzuciłaś z siebie całą wodę, której zdążyłaś się napić przy rozpaczliwych próbach wydostania się z basenu, poczułaś się nieco lepiej. Oczy łzawiły ci i nie widziałaś wyraźnie, lecz przynajmniej udało ci się zidentyfikować głos, który tak uporczywie cię wzywał.
- Nie ruszaj się - mruknęła Pia, podczas gdy jedna z pałacowych pielęgniarek zajęła się bałaganem. Pia miała wilgotną sierść, najwyraźniej to ona cię uratowała. Obok niej stał uzdrowiciel, przyglądając ci się ze współczuciem... oraz Efette, której pysk wyrażał najgłębszy wstyd.
- Przepraszam, że to cię spotkało - powiedziała łagodnie, kładąc ci łapę na czole. Była przyjemnie ciężka i pomagała powstrzymać ból głowy, który czaił się gdzieś z tyłu.
- Pacjentka musi się napić - zawyrokował uzdrowiciel, podsuwając ci pod nos szklankę wody.
_________________

 
 
Hatsuyuki



obywatel

kurtyzana

PŁEĆ:  samica
ROK URODZENIA:  3 L 1 M

STAN POSTACI:  100
STATUS MAJĄTKOWY:  średniozamożny.
EKWIPUNEK:  Serenkowy naszyjnik ze szkarłatną perłą. Srebrna bransoleta z brylantami(od Light)

Uwodzenie - Głos - Empatia - Etykieta - Znajomość anatomii (masaż)


Wysłany: 2016-04-19, 20:06   
   MULTIKONTA: Luna/Mite


Umysł kurtyzany pracował ciężko. Pia? Efette? Uzdrowiciel? To już chyba nie łaźnie... Raczej nie, bo mimo wciąż powracającego do nosa zapachu mydła, było tu jakoś inaczej... Łapa na jej czole początkowo została powitana odruchem położenia po sobie uszu. Chwila pewnie minie nim Yuki znów zacznie się uśmiechać. Długo to trwało ale ostatecznie kojący dotyk sprawił że jej mięśnie się rozluźniły, a umysł zaczął łączyć fakty. Nie dane jej jednak było się długo zastanawiać i podano jej wodę. Nieco zbyt ostrożnie ale się napiła. Cóż po takim czymś nieco można się wody bać. Teraz miała chwile by przeanalizować wszystkiego i powiedzieć.
-Dzięk.... Dziękuję-
Głos jej się lekko łamał ale dało się wyczuć w nim radość za uratowanie. Kolejne słowa były kierowane do Efette
-W tym co się stało nie jest tylko ich wina-
Kurtyzana mówiła powoli z wysiłkiem i bólem piekącego od pozostałości mydlin gardła
-Czy mam prawo je winić za to że będąc na ich terenie wyszło na to że podkradłam im klienta z rodu cesarskiego i czekała mnie za to nauczka pokazująca mi gdzie moje miejsce póki się uczę...-
Biała zakaszlała wypuszczając przy tym bańkę
-Co prawda środki przechodziły znacznie cel ale jeśli chciały mnie tylko nastraszyć to rozumiem ich motywację i nie jestem bardzo zła-
Yuki chyba sama chciała się przekonać do tego co mówiła. Chciała wierzyć że samice nie miały złych intencji a jedynie robiły jej "chrzest"
_________________

 
 
Seren Sarun Tulaśna




niewolnik

Protektorka

PŁEĆ:  samica
ROK URODZENIA:  AE 97

STAN POSTACI:  100 PŻ, brak prawego oka.
NIEWOLNIK/PAN:  Ela foverer
STATUS MAJĄTKOWY:  bez grosza.
EKWIPUNEK:  Zielony płaszcz i złota apaszka.

PONADPRZECIĘTNA WYTRZYMAŁOŚĆ - NIEZWYKŁY WĘCH - NIEZWYKŁY SŁUCH - ZDOLNOŚCI BOJOWE - CZYTANIE I PISANIE


Wysłany: 2016-04-19, 20:55   
   TYTUŁY: Perfekcyjna Pani Forum || Wszechobecna Bogini Weny Tfurczej || Lateksowy Nicpoń-Sadysta || Serduszko Jeżusia
   MULTIKONTA: Bragi, Lebredhel, Alex Schelke


Grymas złości przebiegł przez zniekształcony pysk Pii. Efette westchnęła tylko, zabierając łapę z twojego łba.
- Pia wszystko mi powiedziała - Mistrzyni Łaziebnych najwyraźniej była także po rozmowie ze swoimi podwładnymi, a przynajmniej tak sugerował jej spokojny uśmiech. - Wszystkie wadery, które brały w tym udział, dostały dodatkowe obowiązki.
- Gratuluję pierwszego klienta - zmieniła temat Pia. - Szlachetny Pan Viserys był z twoich usług niezwykle zadowolony.
Widząc przyjazne miny wader, wiedziałaś, że wśród tylu nieprzyjaźnie nastawionych łaziebnych są dwie, które nie mają do ciebie żadnej urazy - i obie stały teraz przy twoim łóżku, z troską w oczach.
- Coraz więcej potrafisz - uśmiechnęła się Efette. - Jesteś wspaniałą uczennicą.
Pochwały trwałyby zapewne dłużej, gdyby nie uzdrowiciel, który w końcu wyprosił twoje przełożone z pokoju w lecznicy. Pożegnawszy się z tobą ciepło, Pia i Efette wyszły, w progu jeszcze posyłając ci ostatnie życzenia powrotu do zdrowia.
- Jak już poczujesz się lepiej, wróć do łaźni.
_________________

 
 
Hatsuyuki



obywatel

kurtyzana

PŁEĆ:  samica
ROK URODZENIA:  3 L 1 M

STAN POSTACI:  100
STATUS MAJĄTKOWY:  średniozamożny.
EKWIPUNEK:  Serenkowy naszyjnik ze szkarłatną perłą. Srebrna bransoleta z brylantami(od Light)

Uwodzenie - Głos - Empatia - Etykieta - Znajomość anatomii (masaż)


Wysłany: 2016-04-21, 07:55   
   MULTIKONTA: Luna/Mite


Pia powiedziała co widziała i... Yuki dziwnie ułożyło że nie skończyło się to jakimiś karami cielesnymi. Wadera nie była ich zwolenniczką. To dziwne zważywszy że powinna chcieć jakiejś zemsty, lecz ten kto znał Yuki wiedział że zemsta nie jest w jej stylu
-Dziękuję Pia. Jeszcze wiele czasu minie nim będę w pełni dobrze robić masaż ale pod twoja komendą powinno mi iść dobrze-
Kurtyzana uśmiechnęła się i popatrzyła na te dwie wadery. Miło jest mieć wsparcie.
-Przyjdę jak tylko medyk mnie wypuści i żyje z siebie zapach leków-
Zapewniła kolorowooka i pozwoliła siebie wygodnie się ułożyć po wyjściu dwójki. Cicho Zwróciła się do medyka
-Jak wygląda mój stan...-
To ważne pytanie bo dzięki niemu będzie wiedzieć na ile medyk może chcieć ją naciągnąć. No przecież im gorszy stan pacjenta tym droższe leczenie
_________________

 
 
Seren Sarun Tulaśna




niewolnik

Protektorka

PŁEĆ:  samica
ROK URODZENIA:  AE 97

STAN POSTACI:  100 PŻ, brak prawego oka.
NIEWOLNIK/PAN:  Ela foverer
STATUS MAJĄTKOWY:  bez grosza.
EKWIPUNEK:  Zielony płaszcz i złota apaszka.

PONADPRZECIĘTNA WYTRZYMAŁOŚĆ - NIEZWYKŁY WĘCH - NIEZWYKŁY SŁUCH - ZDOLNOŚCI BOJOWE - CZYTANIE I PISANIE


Wysłany: 2016-04-23, 17:56   
   TYTUŁY: Perfekcyjna Pani Forum || Wszechobecna Bogini Weny Tfurczej || Lateksowy Nicpoń-Sadysta || Serduszko Jeżusia
   MULTIKONTA: Bragi, Lebredhel, Alex Schelke


Medyk zamyślił się, a potem mlasnął kilkakrotnie.
- Hmm. Myślę, że jutro cię wypuścimy. Dziś jeszcze zostaniesz na obserwacji. Czy coś cię boli? - zapytał, podtykając ci pod nos zapaloną świecę. - Patrz na płomień.
Przesuwał świeczkę w prawo i w lewo, w górę i w dół. Pokiwał głową, lecz jego mina nie wskazywała ani na zadowolenie, ani zaniepokojenie. Wydawał ci się nieco rozkojarzony.
- Nie ma poważnych obraźeń, nie ma... - czy w jego głosie zabrzmiała nutka zawodu? Cóż, może tak bardzo lubił swoją pracę, że nie lubił tych "lżejszych" przypadków? To tylko znaczyło, że tym lepiej dla ciebie.
_________________

 
 
Hatsuyuki



obywatel

kurtyzana

PŁEĆ:  samica
ROK URODZENIA:  3 L 1 M

STAN POSTACI:  100
STATUS MAJĄTKOWY:  średniozamożny.
EKWIPUNEK:  Serenkowy naszyjnik ze szkarłatną perłą. Srebrna bransoleta z brylantami(od Light)

Uwodzenie - Głos - Empatia - Etykieta - Znajomość anatomii (masaż)


Wysłany: 2016-04-26, 09:40   
   MULTIKONTA: Luna/Mite


-Nieco mnie okolice ogona bolą. Możliwe ze wylądowałam tyłem na dnie i temu tak jest. Nie jest to wielki ból.-
Yuki posłała uśmiech medykowi i nieco rozłożyła się na leżance. Piękny ją płuca, palił nos i szczypało w gardle ale to były drobnostki. Całe ciało po tym wszystkim było obolałe, pewnie zakwasy dosięgną niemal każdego mięśnia. Hatsuyuki nie miała siły z tym walczyć, chciała odpoczywać. Żyła i to było cudowne, a do tego fakt dwójki która była życzliwa. Samica przymknęła oczy.
-Coś by zapobiec i podleczyć się z zakwasów bym poprosiła. Czuje jak mięśnie zaczynają mi twardnieć-
Prosić o coś medyka... Ach interes jak Zabłocki na mydle właśnie został zrobiony
_________________

 
 
Seren Sarun Tulaśna




niewolnik

Protektorka

PŁEĆ:  samica
ROK URODZENIA:  AE 97

STAN POSTACI:  100 PŻ, brak prawego oka.
NIEWOLNIK/PAN:  Ela foverer
STATUS MAJĄTKOWY:  bez grosza.
EKWIPUNEK:  Zielony płaszcz i złota apaszka.

PONADPRZECIĘTNA WYTRZYMAŁOŚĆ - NIEZWYKŁY WĘCH - NIEZWYKŁY SŁUCH - ZDOLNOŚCI BOJOWE - CZYTANIE I PISANIE


Wysłany: 2016-05-09, 19:15   
   TYTUŁY: Perfekcyjna Pani Forum || Wszechobecna Bogini Weny Tfurczej || Lateksowy Nicpoń-Sadysta || Serduszko Jeżusia
   MULTIKONTA: Bragi, Lebredhel, Alex Schelke


Basior odwzajemnił twój uśmiech nieśmiało.
- Oczywiście, trzeba będzie w takim razie przeprowadzić dodatkowe badania... - choć starał się brzmieć rzeczwo, jego głos zadrżał wyraźnie. Przez przymknięte oczy nie widziałaś, co robi, słyszałaś natomiast jego przyspieszony oddech, nad którym chyba usiłował panować.
- Czy mogę... To znaczy jestem medykiem i muszę, rozumiesz... - uzdrowiciel plątał się nerwowo. Nie widziałaś jego miny, ale sam głos brzmiał zabawnie. - Badanie tego wymaga...
Urwał, zakłopotany. Był tu od niedawna, studiował ciężko, by móc pracować w pałacowej lecznicy... lecz wciąż był młodym basiorem. Wdzięki leżącej przed nim kurtyzany, którą niejako pomógł uratować, działały na niego mimo usilnych starań przekierowania uwagi na dolegliwości pacjentki. W zasadzie same dolegliwości sprawiały, że czuł ciepło w całym ciele.
- Muszę dotknąć... rozumiesz, sprawdzić, jak bardzo potłukłaś sobie... kręgosłup - zakończył kulawo. Był coraz bardziej skrępowany przebywaniem z tobą sam na sam.
- Albo może najpierw przyniosę coś na zakwasy - szybciutko zmienił temat, sprawiając wrażenie, jakby chciał uciec z pokoju. - I może zawołam starszego medyka, jeśli mocno... się poobijałaś... wiesz, lepiej, żeby on cię zbadał.
Niemal skomlał, choć przecież musiał wcześniej zbadać cię, gdy spałaś. Wymówka była dość kiepska, ale trudno było nie zrozumieć, że po prostu podobasz się temu młodzikowi.
_________________

 
 
Hatsuyuki



obywatel

kurtyzana

PŁEĆ:  samica
ROK URODZENIA:  3 L 1 M

STAN POSTACI:  100
STATUS MAJĄTKOWY:  średniozamożny.
EKWIPUNEK:  Serenkowy naszyjnik ze szkarłatną perłą. Srebrna bransoleta z brylantami(od Light)

Uwodzenie - Głos - Empatia - Etykieta - Znajomość anatomii (masaż)


Wysłany: 2016-05-09, 20:33   
   MULTIKONTA: Luna/Mite


Hatsuyuki słuchała słów medyka. Nieco ją niepokoiło jak bardzo się speszył i nagle powiedziała
-Chcesz być pałacowym medykiem, więc nie możesz się tak peszyć przy atrakcyjnej samicy. Możesz zajść po starszego medyka ale jeśli teraz odejdziesz to potem może być tylko gorzej-
Kurtyzana posłała przyjazny uśmiech medykowi
-Dla mnie dotyk na tyle nie jest problemem, a ważne jest by wiedzieć czy nie mam jakiegoś uszkodzenia kości czy czegoś.-
Biała popatrzyła na medyka jakby mówiącą by przyszedł się nią zająć
-Możesz zawsze czymś mnie nakryć na początek by przywyknąć do dotyku. Wiesz nie jesteś tu długo i powinieneś przywyknąć do ładnych samic by się nie plątać potem. Dla mnie to nie problem a tobie może pomóc.-
_________________

 
 
Seren Sarun Tulaśna




niewolnik

Protektorka

PŁEĆ:  samica
ROK URODZENIA:  AE 97

STAN POSTACI:  100 PŻ, brak prawego oka.
NIEWOLNIK/PAN:  Ela foverer
STATUS MAJĄTKOWY:  bez grosza.
EKWIPUNEK:  Zielony płaszcz i złota apaszka.

PONADPRZECIĘTNA WYTRZYMAŁOŚĆ - NIEZWYKŁY WĘCH - NIEZWYKŁY SŁUCH - ZDOLNOŚCI BOJOWE - CZYTANIE I PISANIE


Wysłany: 2016-05-09, 21:13   
   TYTUŁY: Perfekcyjna Pani Forum || Wszechobecna Bogini Weny Tfurczej || Lateksowy Nicpoń-Sadysta || Serduszko Jeżusia
   MULTIKONTA: Bragi, Lebredhel, Alex Schelke


Basior odchrząknął cicho. Kiedy zaczęłaś mówić, wydawał się onieśmielony twoim podejściem do sprawy i nieco zawstydzony tym, że w ogóle zwróciłaś na to uwagę. Z każdym twoim słowem coraz bardziej kładł uszy po sobie i w końcu sam wyglądał, jakby wyszedł z basenu. Kiedy jednak uśmiechnęłaś się do niego, wyraźnie się ucieszył.
- Nigdy nie miałem takiej pacjentki - wyznał, a w jego głosie zabrzmiał młodzieńczy zachwyt nad twoją sylwetką. - Przepraszam za to głupie zachowanie.
Idąc za twoją radą, wyciągnął z szafki przy łóżku czyste prześcieradło, ale zawahał się, zanim cię nim przykrył.
- Wyrzucą mnie, jeśli się dowiedzą... - wymamrotał niewyraźnie przez trzymaną w pysku pościel. - I faktycznie lepiej mieć pewność, że wyczuję każdy uraz. Czy pozwolisz... znaczy, wiem, że to dla ciebie normalne...
A więc o to chodziło. Nie tylko miał przed sobą ładną samiczkę - najwyraźniej wiedział o twoim zawodzie i być może zbyt wiele sobie wyobrażał? A może bał się osoby tak... doświadczonej?
_________________

 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


© Deireadh
Zakaz kopiowania treści oraz kodów
zawartych na forum bez pozwolenia administracji.

Szata graficzna i kody autorstwa Runthora i Viserysa.
Pola profilu w oparciu o corazon.



BlackButler HogwartDream Krol Lew

Vampire Knight