Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!


 Ogłoszenie 

Aen Safirrespeath
Zaprawdę powiadam wam; oto nadchodzi dzień smrodu i zgnilizny, dzień wilczej zagłady. Nadchodzi Czas Białej Mgły i Czarnej Dupy, Czas Szaleństwa i Czas Siusiactwa, Tedd Deireadh, Ted Bundy, Czas Końca. Świat umrze i się nie odrodzi. Nie odrodzi się z Chęci Userów, z Pstrąga w Moim Zadzie, z Płaczu Ranfo. Ranfo, która nie przestanie płakać, lecz wpadnie w depresję. Moshi moshi, bakayaro! Tak będzie! Wypatrujcie siusiaków! Jakie to będą siusiaki, rzeknę wam - wprzód z mogił powstaną umarli, wrócą duchy niespokojne, żądne waszej krwi i łez. Niebo rozstąpi się na dwoje, i zstąpi czworo Bogów Admynów, i zapewni wam ostateczną rozrywkę przed zniszczeniem świata. A potem będzie tylko ciemność i brak możliwości zarejestrowania się. Tak rzekła Wieszczka Safira i Tak Się Stanie!

Pogoda
Lato dobiega końca i z drzew lecą uschnięte siusiaki. Nasila się wschodni wiatr, przynosząc ostatnie ciepłe podmuchy i obiecujący zapach mamałygi. Zaobserwowano nietypowy kierunek ptasich migracji; miast kierować się ku krainom południowym, zwierzęta odlatują we wszystkie strony świata. Wędrowcy powracający z gór twierdzą, że skały wydają z siebie buczące dźwięki.

Wieści z Cesarstwa
Madraí Fiáin

» W całym Cesarstwie krążą plotki o rychłym końcu świata, który został jakoby przewidziany przez tajemniczą Wieszczkę Safirę. Wyznawcy przepowiedni zbierają się w grupki i krążą po traktach, głosząc słowa Aen Safirrespeath.
» Podobno ktoś widział w pałacu Echnatona, Ostatniego Legata Deireadh, utyskującego na nadmiar lewactwa i strzelającego zabójcze facepalmy. Wilk, który zawsze miał łeb na karku, stracił głowę!
» Nawiedzone Ignisdae - po mieście krążą duchy martwych obywateli. Mieszkańcy są przerażeni, kapłani nakazują spokój i modlitwę.
» Od niedawna w rejonach zbiorowych mogił ofiar nosówki wyczuwalne są lekkie trzęsienia ziemi. Uczeni ostrzegają: to może być niebezpieczne!
» Dramat niedoszłych matek: kilkanaście wader przysięga, że widziały swoje martwe dzieci, demoniczno uskrzydlone i przelatujące nad Dolnym Miastem.
» Wieści z frontu: na Północy pojawił się gigantyczny, płaski statek wykonany z pazurów - artystyczna rzeźba dzikusów czy kolejne paranormalne zjawisko?
» W Lustrze Niebios zaobserwowano wysyp tańczących mątw. Polna Warta odradza wybieranie się w to miejsce na randki.
» Pod miastem odnaleziono jaskinię, a w niej klapę, na której siedzi trójgłowy wilk. Na pewno da się go jakoś udobruchać.
» Wieści Nie Mają Sensu: pijaństwo rzutuje na jakość informacji. "Elektra znów nietrzeźwa" - potwierdza reszta ekipy.

Poprzedni temat «» Następny temat
Zamknięty przez: Seren
2016-11-01, 21:01
Bór
Autor Wiadomość
Kuplerka



obywatel

martwa

PŁEĆ:  samica
STATUS MAJĄTKOWY:  ubogi.

____


Wysłany: 2015-09-05, 16:31   Bór



Zwierzyna: gryzonie, ptactwo, łasicowate, lis, żbik.
Roślinność: babka lancetowata, krwawnik, ogórecznik, nagietek, konwalia, cis, przebiśnieg.
 
 
Isaac



obywatel

Nieaktywny

PŁEĆ:  samiec
ROK URODZENIA:  4 lata

STAN POSTACI:  100 HP, stan dobry, na nic nie narzeka
NIEWOLNIK/PAN:  nd.
EKWIPUNEK:  Mieszek na srebrniki na szyi,Żelazny Krążek
Wysłany: 2015-09-11, 19:28   
   MULTIKONTA: -


Idąc slalomem między drzewami, Isaac odnalazł miejsce, które szukał. W końcu dotarł do miejsca, które poszukiwał, wszędzie rosły jakieś rośliny. A nóż widelec znajdzie, czego poszukuje. Tylko z drugiej strony trzeba by znaleźć takie, co nie zostały stratowane przez zwierzęta tu mieszkające, albo randomowego wilka, co nie wiedział, co ze sobą zrobić, albo ktoś ich nie obsikał czy ktoś nie zebrał ich przed Isaaciem.
Samiec popatrzył znów na listę. Ogórecznik, krwawnik, melisa i chmiel. Z całej tej listy chyba najbardziej charakterystyczny zapach miał ogórecznik, który pachnie jak, kto by się domyślił, ogórki.
Zaczął przechadzać się między większymi skupiskami roślin, wyszukując wzrokiem dużych ostrych niebieskich liści i próbując wywąchać charakterystyczną woń z otoczenia.
 
 
Szczur



niewolnik

nieaktywny

PŁEĆ:  samiec
ROK URODZENIA:  2 lata 4 miesiące

STAN POSTACI:  100HP
EKWIPUNEK:  naszyjnik z czterolistną koniczyną przynoszący szczęście w polowaniu, buteleczka z wodą święconą

-


Wysłany: 2015-09-11, 19:48   

Już Isaac mógł się ucieszyć, że wyczuł woń poszukiwanej rośliny, już mógł się cieszyć, że coraz wyraźniejszy zapach, że się zbliża, gdy jego jasnobrązowe oczy dostrzegły jedynie podeptane liście.
Jak pech to pech.
_________________
 
 
Isaac



obywatel

Nieaktywny

PŁEĆ:  samiec
ROK URODZENIA:  4 lata

STAN POSTACI:  100 HP, stan dobry, na nic nie narzeka
NIEWOLNIK/PAN:  nd.
EKWIPUNEK:  Mieszek na srebrniki na szyi,Żelazny Krążek
Wysłany: 2015-09-11, 19:51   
   MULTIKONTA: -


Isaaczki się troszku poddenerwowały. Chuligany jedne barbarzyńcy rozwalili małe kwiatki i teraz biedny basior dłużej musi się w tym wszystkim babrać. Jednak podjął się tego zadania, to teraz trzeba je wykonać, da? Nie czekając na zaproszenie czy cokolwiek innego, zrobił to, co wcześniej, wypatrywał i wywąchiwał poszukiwanej rośliny, dreptając z jednej sterty zielonego do drugiej.
 
 
Szczur



niewolnik

nieaktywny

PŁEĆ:  samiec
ROK URODZENIA:  2 lata 4 miesiące

STAN POSTACI:  100HP
EKWIPUNEK:  naszyjnik z czterolistną koniczyną przynoszący szczęście w polowaniu, buteleczka z wodą święconą

-


Wysłany: 2015-09-11, 19:58   

Bidoczynka, dreptał od jednego zielonego do drugiego. Bezskutecznie. I gdy chcial już podreptać do kolejnego skupiska, gdy w porę zorientował się, że między zielskiem, które sekundę wcześniej obserwował, rosły sobie spokojnie, nie wadząc nikomu cztery ogóreczniki.
_________________
 
 
Isaac



obywatel

Nieaktywny

PŁEĆ:  samiec
ROK URODZENIA:  4 lata

STAN POSTACI:  100 HP, stan dobry, na nic nie narzeka
NIEWOLNIK/PAN:  nd.
EKWIPUNEK:  Mieszek na srebrniki na szyi,Żelazny Krążek
Wysłany: 2015-09-11, 20:11   
   MULTIKONTA: -


Isaac w końcu poczuł łut szczęścia. W końcu znalazł coś przydatnego. Trochę smutne, że nie znalazł od razu całej liczby poszukiwanych roślin, tylko 4, ale zawsze lepsze to niż nic.
Zebrał je szybko, jakby obawiał się, że jakaś wiewiórka czy inny królik nagle przybiegnie i z premedytacją rozwali świeżo znalezione kwiatki. Schował je do sakiewki, co ją na szyi nosił po czym rozpoczął poszukiwania krwawnika, a nóż widelec po drodze może znajdzie brakującego ogórecznika.
Krwawnika w sumie ciężko nie znaleźć, bo to rośnie wszędzie, wystarczy rozejrzeć się za dość wysokimi zielonymi roślinami z białym kwieciem wyglądającym jak spodki.
 
 
Szczur



niewolnik

nieaktywny

PŁEĆ:  samiec
ROK URODZENIA:  2 lata 4 miesiące

STAN POSTACI:  100HP
EKWIPUNEK:  naszyjnik z czterolistną koniczyną przynoszący szczęście w polowaniu, buteleczka z wodą święconą

-


Wysłany: 2015-09-11, 20:44   

No właśnie, ze znalezieniem krwawnika większych problemów nie było. Dość szybko trafił na sztuk sześć tej roślinki i małego ogórecznika. Jak szczęście to szczeście, lepiej korzystać, bo takowe dość szybko się kończy.
_________________
 
 
Isaac



obywatel

Nieaktywny

PŁEĆ:  samiec
ROK URODZENIA:  4 lata

STAN POSTACI:  100 HP, stan dobry, na nic nie narzeka
NIEWOLNIK/PAN:  nd.
EKWIPUNEK:  Mieszek na srebrniki na szyi,Żelazny Krążek
Wysłany: 2015-09-11, 20:46   
   MULTIKONTA: -


Isaac zebrał wszystko, co znalazł, uważając, co by za nadto nie zniszczyć. Rozejrzał się wokół. Nie sądził, co by resztę przedmiotów tu znalazł, więc poszedł szukać gdzie indziej.

zt.
 
 
Corvus Albus



niewolnik

Dorosły

PŁEĆ:  samiec
ROK URODZENIA:  5 lat i 10 miesięcy (21.02.16)

STAN POSTACI:  100 HP | nieco wychudzony, duża blizna ciągnąca się od klatki piersiowej do niskiego podbrzusza i parę mniejszych w innych częściach ciała
NIEWOLNIK/PAN:  Eilistraee
EKWIPUNEK:  średnia mikstura, mikstura paraliżująca

NIEZWYKŁY WĘCH - CZYTANIE I PISANIE - LECZENIE - ZIELARSTWO


Wysłany: 2015-09-20, 12:41   
   TYTUŁY: Pomocnik Zimowego Wędrowca


Wszedł na spokojnie do boru, swobodnym krokiem przemierzając las. Wytężył swoje wszystkie zmysły, aby odnaleźć tu to, czego poszukiwał. A poszukiwał zwierzyny, która zaspokoi jego rosnący apetyt. Nie powie, zrobił się głodny przy szukaniu roślinek. Rozglądał się uważnie po lesie, kierował uwagę na każdy, nawet najmniej znaczący zapach.
 
 
Dark #przed#po#w trakcie




arystokracja - Aeciasohr

Kat

PŁEĆ:  samiec
ROK URODZENIA:  96 AE

STAN POSTACI:  jak 27letni Woldzwagen golf 2
NIEWOLNIK/PAN:  Thalvaar, Bragi, Priori
STATUS MAJĄTKOWY:  bardzo zamożny.
EKWIPUNEK:  klucz do swej komnaty, peleryna,

EKSTRASPEKCJA || STRASZENIE || WSPINACZKA || ZDOLNOŚCI BOJOWE || MYŚLISTWO || CZYTANIE I PISANIE || ODPORNOŚĆ NA TRUCIZNY


Wysłany: 2015-09-21, 16:42   
   TYTUŁY: Pomocnik Zimowego Wędrowca || Mary Sue 2016 || Męska łza 2016 || De Sade 2016 || Poetycko ZRollowana || Głos Ludu || Apokryfa i Katabaza
   MULTIKONTA: Regulus


Szkoda, że zwracał uwagę wyłącznie na zapachy, ponieważ jego uwadze umknął delikatny odcisk kopytka w ziemi, który jednak po chwili został zamazany przez jego własne kroki. Corvus szukał i szukał, aż do jego uszu doleciały dziwne piski, krzyki - jazgot w oddali. Nie sposób powiedzieć co to było. Czy wilk na pewno chce iść w tamtą stronę?
_________________
 
 
Corvus Albus



niewolnik

Dorosły

PŁEĆ:  samiec
ROK URODZENIA:  5 lat i 10 miesięcy (21.02.16)

STAN POSTACI:  100 HP | nieco wychudzony, duża blizna ciągnąca się od klatki piersiowej do niskiego podbrzusza i parę mniejszych w innych częściach ciała
NIEWOLNIK/PAN:  Eilistraee
EKWIPUNEK:  średnia mikstura, mikstura paraliżująca

NIEZWYKŁY WĘCH - CZYTANIE I PISANIE - LECZENIE - ZIELARSTWO


Wysłany: 2015-09-21, 16:47   
   TYTUŁY: Pomocnik Zimowego Wędrowca


Mistrz Gry chyba ma troszkę problemów ze wzrokiem, gdyż napisane było, iż " Wytężył swoje wszystkie zmysły", do których nie zalicza się wyłącznie węch. Pomińmy jednak tę kwestię. Zamarł przez moment, nasłuchując, kiedy po raz pierwszy do jego uszu dotarł jazgot. Czyżby żbik, który mógł tutaj mieć swój teren? A może dwa lały się o terytoria sporne? Cóż, miał nadzieję, że to ta druga opcja, bo ranny kot to łatwiejszy do upolowania kot.
Jako, że był pewien własnej siły, ruszył ostrożnie w stronę źródła dźwięku, wyostrzając wzrok, słuch oraz węch - trzy zmysły, które mu się najbardziej tu przydadzą. Jednocześnie spróbował powiązać zapach z którymś, co znał.
 
 
Elektra Duchess of Ignisdae.




ród cesarski

dama dworu

PŁEĆ:  samica
ROK URODZENIA:  99

STAN POSTACI:  Obolała i senna, pachnie dawno niewietrzoną pościelą.
NIEWOLNIK/PAN:  jedyna, na zawsze, Szarenka.
STATUS MAJĄTKOWY:  zamożny.
EKWIPUNEK:  Złota aksamitka na szyi, muślinowa suknia.

GŁOS - CZYTANIE I PISANIE - EMPATIA - ODPORNOŚĆ NA TRUCIZNY


Wysłany: 2016-02-08, 13:10   
   TYTUŁY: Świąteczny Duch
   MULTIKONTA: Cocatrice.


// od poprzedniej akcji minęło tyle czasu, że można chyba uznać, iż Corva nie ma już w temacie //


Chociaż droga prowadząca od bramy miejskiej na skraj ogrodu nie była zbyt daleka, zdawać by się mogło, iż ciągnie się w nieskończoność. Po obu stronach traktu rozprzestrzeniały się lekko pofałdowane, zarośnięte krzakami pola, a u jej końca majaczył ogromny, ciemny kształt prastarych drzew. Wysokie, posępne i zbite w jednolitą masę, zdawały się oddalone o przysłowiowy rzut kamieniem, a jednak pomimo wygodnej ścieżki i żwawego tempa marszu, w miarę upływu czasu niemal się nie przybliżały. Elektra i Seren mogły więc w pełni docenić magię perspektywy.

W końcu białe wadery znalazły się u stóp iglastego lasu, a strzeliste maszty wiecznie zielonych sosen okryły je swoim cieniem. Pomimo ładnej pogody, pod drzewami panował chłód. Nie zraziło to jednak dzielnych wędrowniczek, które szybko opuściły udeptaną ścieżkę i zagłębiły się w nieprzebyte gęstwiny.
Cała droga od pałacu aż na skraj lasu upłynęła im w milczeniu, rzadko przerywanym fragmentami opowieści lub uwagami rzucanymi mimochodem, których tematem była zazwyczaj przyroda budząca się po zimowym śnie. A jednak cisza, choć wypełniona myślami, nie mogła zostać uznana za posępną. Za każdym razem, gdy oczy przyjaciółek spotykały się, rozjaśniał je uśmiech. Bo przecież miały sekret, miały misję.

Ziemię zaścielał gęsty dywan z opadłych szpilek. W miarę, jak wchodziły głębiej w las, poszycie wzbogacało się o ułamane gałęzie, stosy szyszek i zwalone pnie, powoli obejmowane we władanie przez egzotyczne kultury grzybów i porostów. Było tu zdumiewająco zielono. Kolejne przeszkody piętrzyły się, tworząc zwartą ścianę.. ale jakimś cudem łapy wilczyc bez problemu odnajdywały drogę pośród iglastego gąszczu. Czyżby bór był im przychylny?
- Jakoż sądzisz, czy poznamy, gdy ujrzymy to właściwe miejsce? - zapytała Elka, schylając się, aby zwinnie przemknąć pod zwieszającą się nisko kępą szyszek. Jej głos od razu wsiąkał w grunt i gasł niczym szept. Nawet pierwsze, ospałe ptasie trele wydawały się przytłumione.
_________________
 
 
Seren Sarun Tulaśna




niewolnik

Protektorka

PŁEĆ:  samica
ROK URODZENIA:  AE 97

STAN POSTACI:  100 PŻ, brak prawego oka.
NIEWOLNIK/PAN:  Ela foverer
STATUS MAJĄTKOWY:  bez grosza.
EKWIPUNEK:  Zielony płaszcz i złota apaszka.

PONADPRZECIĘTNA WYTRZYMAŁOŚĆ - NIEZWYKŁY WĘCH - NIEZWYKŁY SŁUCH - ZDOLNOŚCI BOJOWE - CZYTANIE I PISANIE


Wysłany: 2016-02-12, 11:29   
   TYTUŁY: Perfekcyjna Pani Forum || Wszechobecna Bogini Weny Tfurczej || Lateksowy Nicpoń-Sadysta || Serduszko Jeżusia
   MULTIKONTA: Bragi, Lebredhel, Alex Schelke


Seren dziwiła ta cisza. Brak radosnego paplania Elektry sprawiał, że czuła się nieswojo... i nad wyraz poważnie. Z drugiej jednak strony Splot był w istocie sprawą poważną i wojowniczka szła obok swojej panienki dumna, że przyjaciółka szanuje wagę tej wyprawy.
Odpowiadała od czasu do czasu na luźne uwagi Elektry, ale jej myśli krążyły wokół samej waderki. Ile mogła mieć lat? Seren nie do końca wiedziała, a młoda arystokratka nie potrafiła dokładnie odpowiedzieć. Rosła jednak w oczach i z puszystej, szczenięcej kulki przeobrażała się w śliczną waderę. Dojrzewanie Elektry sprawiało Seren wiele obaw: czy będzie potrafiła jej pomóc, kiedy nadejdzie czas pierwszej cieczki? Czy będzie umiała jej wytłumaczyć, tak jak jej matka tłumaczyła to swoim córkom? Co będzie, kiedy w końcu Elektrze spodoba się jakiś samiec - czy każe Seren odejść? A jeśli nie, a młodzian nie spodoba się Protektorce... przecież nie będzie mogła go zabić?
Wymieniała z przyjaciółką spojrzenia i w oczach Elektry widziała, że zupełnie poważnie podchodzi do kwestii Splotu. To była dorosła powaga... przełamywana przez wesołe błyski w złotych ślepkach arystokratki, gdy uśmiechała się skrycie do swej Protektorki. Seren nie mogła długo opierać się temu uśmiechowi - i jej myśli powoli stawały się coraz mniej ponure.

Dreptały po miękkim poszyciu, a wojowniczka z trudem powstrzymywała wzruszenie. Elektra podświadomie wybrała miejsce, w którym rosły podobne drzewa, co w jej rodzinnym Splocie.
- Myślę, że tak - wychrypiała i odchrząknęła, by powtórzyć to wyraźniej. - Myślę, że serca nam podpowiedzą.
Przebywając dlugo w towarzystwie Elektry trudno było Seren nie stać się choć w niewielkiej części romantyczką. Ale poniekąd miała rację, bo kiedy wyszły na niewielką polankę w samym środku boru, wojowniczka stanęła.
- To jest to.
Otoczona wysokimi iglakami niewielka, eliptyczna przestrzeń wolna od drzew, była w oczach Seren oazą spokoju. Na jednym jej końcu leżał, nie wiadomo czemu, spory płaski głaz.
- W prawdziwym Splocie drzewa rosną na ciałach wilków - powiedziała wilczyca. - Ale my nie mamy szcząków naszych bliskich. Możemy natomiast dla każdego posadzić drzewo. I zrobić tabliczki, jak na waszych żalnikach... jeśli chcesz.
Na Północy drzewa rozsiewały się same i Seren nie bardzo wiedziała, jak się za to zabrać. Pomyślała jednak, że może jeśli znajdą jakieś młode drzewka, to będą mogły wykopać je i przenieść na polankę.
_________________

 
 
Elektra Duchess of Ignisdae.




ród cesarski

dama dworu

PŁEĆ:  samica
ROK URODZENIA:  99

STAN POSTACI:  Obolała i senna, pachnie dawno niewietrzoną pościelą.
NIEWOLNIK/PAN:  jedyna, na zawsze, Szarenka.
STATUS MAJĄTKOWY:  zamożny.
EKWIPUNEK:  Złota aksamitka na szyi, muślinowa suknia.

GŁOS - CZYTANIE I PISANIE - EMPATIA - ODPORNOŚĆ NA TRUCIZNY


Wysłany: 2016-02-12, 22:09   
   TYTUŁY: Świąteczny Duch
   MULTIKONTA: Cocatrice.


Owszem, Elektra zmieniała się. Chociaż nadal pozostała stosunkowo niziutka, zaczęła już nabierać typowo kobiecych kształtów. Jej rzadka, niegdyś mysia sierść wybielała w ciągu zimowych miesięcy, a eteryczna uroda miała szansę rozkwitnąć na wiosnę niczym rzadki, nieskazitelny kwiat. Lada dzień panienka, niewiele przecież młodsza od swej Protektorki, miała wejść w dorosłość. W tej chwili jednak jej radość była iście młodzieńcza.

Ela zatrzymała się na skraju polany, szeroko otwartymi oczami chłonąc niezwykły widok. Świat zewnętrzny nie przestawał jej zachwycać. Tak różnił się od wyblakłych rycin, a przecież wcale nie tracił przy tym na swej bajkowości! Wilczynka była tak oczarowana, że zapomniała nawet o brykaniu czy spontanicznych tańcach ogona; po prostu stała z wzniesionym pyskiem, całą swą postawą wyrażając cześć i szacunek dla miejsca, które odnalazły. Pełną wyimaginowanych fajerwerków ciszę przerwały dopiero dalsze słowa Seren.

- Czytałam onegdaj, iż drzewa rodzą się z szyszek i żołędzi, aczkolwiek nie mam pojęcia, jakoż to się czyni.. Azaliż są one takie malutkie - wybąkała w odpowiedzi arystokratka, pod koniec zniżając głos i spoglądając w górę, na odległe korony monumentalnych sosen i świerków.
Szczęśliwie, już po chwili bystre oczy Elki wypatrzyły liczne iskierki zieleni, wychylające nieśmiało drobne pędy ze szczelin butwiejących pni i na niewielkich obszarach odsłoniętej ziemi. Dwuletnie, roczne, a nawet tegoroczne siewki kryły się w poszyciu i runie; wystarczyło rozejrzeć się uważnie. Młoda wskazała je towarzyszce, mrugając porozumiewawczo. Już miała ruszać do najbliższej roślinki, gdy zatrzymała się w pół kroku, patrząc z namysłem na płaski głaz.
- Nie. Bynajmniej, nie tabliczki. Jeżeli Splot łączy wszystkich i wszystko, to uczynimy tylko jedną tablicę - orzekła z dziwną powagą, aż patos skrystalizował się w rześkim powietrzu dnia.
_________________
 
 
Seren Sarun Tulaśna




niewolnik

Protektorka

PŁEĆ:  samica
ROK URODZENIA:  AE 97

STAN POSTACI:  100 PŻ, brak prawego oka.
NIEWOLNIK/PAN:  Ela foverer
STATUS MAJĄTKOWY:  bez grosza.
EKWIPUNEK:  Zielony płaszcz i złota apaszka.

PONADPRZECIĘTNA WYTRZYMAŁOŚĆ - NIEZWYKŁY WĘCH - NIEZWYKŁY SŁUCH - ZDOLNOŚCI BOJOWE - CZYTANIE I PISANIE


Wysłany: 2016-02-13, 12:35   
   TYTUŁY: Perfekcyjna Pani Forum || Wszechobecna Bogini Weny Tfurczej || Lateksowy Nicpoń-Sadysta || Serduszko Jeżusia
   MULTIKONTA: Bragi, Lebredhel, Alex Schelke


Seren pokiwała głową równie poważnie.
- To bardzo mądra decyzja, moja przyjaciółko - powiedziała z uśmiechem. Elektra chłonęła kulturę Północy i potrafiła połączyć ją z własną. To było dla Protektorki niezwykle budujące spostrzeżenie - bo jeśli młodzi byli "przyszłością Cesarstwa", to patrząc na młodą arystokratkę można było mieć nadzieję, że w społeczeństwie Deireadh znajdzie się kiedyś miejsce dla zwyczajów Północy. Seren zwykle spotykała się z nietolerancją strażników i innych pałacowych służących, dlatego trzymała się po prostu blisko swej panienki.
Obecnie jednak wciąż miały do rozwiązania problem posadzenia drzew. Wilczyca wskazała księgę, którą wciąż miały ze sobą (tak schowaną, że nawet nie pojawiła się w spisie ekwipunku).
- Może tu coś będzie o hodowaniu drzew?
Elektra wskazała jej młodziutkie pędy, wystające spomiędzy runa. Czyli jednak będą przesadzać roślinki?
_________________

 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


© Deireadh
Zakaz kopiowania treści oraz kodów
zawartych na forum bez pozwolenia administracji.

Szata graficzna i kody autorstwa Runthora i Viserysa.
Pola profilu w oparciu o corazon.



BlackButler HogwartDream Krol Lew

Vampire Knight