Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!


 Ogłoszenie 

Aen Safirrespeath
Zaprawdę powiadam wam; oto nadchodzi dzień smrodu i zgnilizny, dzień wilczej zagłady. Nadchodzi Czas Białej Mgły i Czarnej Dupy, Czas Szaleństwa i Czas Siusiactwa, Tedd Deireadh, Ted Bundy, Czas Końca. Świat umrze i się nie odrodzi. Nie odrodzi się z Chęci Userów, z Pstrąga w Moim Zadzie, z Płaczu Ranfo. Ranfo, która nie przestanie płakać, lecz wpadnie w depresję. Moshi moshi, bakayaro! Tak będzie! Wypatrujcie siusiaków! Jakie to będą siusiaki, rzeknę wam - wprzód z mogił powstaną umarli, wrócą duchy niespokojne, żądne waszej krwi i łez. Niebo rozstąpi się na dwoje, i zstąpi czworo Bogów Admynów, i zapewni wam ostateczną rozrywkę przed zniszczeniem świata. A potem będzie tylko ciemność i brak możliwości zarejestrowania się. Tak rzekła Wieszczka Safira i Tak Się Stanie!

Pogoda
Lato dobiega końca i z drzew lecą uschnięte siusiaki. Nasila się wschodni wiatr, przynosząc ostatnie ciepłe podmuchy i obiecujący zapach mamałygi. Zaobserwowano nietypowy kierunek ptasich migracji; miast kierować się ku krainom południowym, zwierzęta odlatują we wszystkie strony świata. Wędrowcy powracający z gór twierdzą, że skały wydają z siebie buczące dźwięki.

Wieści z Cesarstwa
Madraí Fiáin

» W całym Cesarstwie krążą plotki o rychłym końcu świata, który został jakoby przewidziany przez tajemniczą Wieszczkę Safirę. Wyznawcy przepowiedni zbierają się w grupki i krążą po traktach, głosząc słowa Aen Safirrespeath.
» Podobno ktoś widział w pałacu Echnatona, Ostatniego Legata Deireadh, utyskującego na nadmiar lewactwa i strzelającego zabójcze facepalmy. Wilk, który zawsze miał łeb na karku, stracił głowę!
» Nawiedzone Ignisdae - po mieście krążą duchy martwych obywateli. Mieszkańcy są przerażeni, kapłani nakazują spokój i modlitwę.
» Od niedawna w rejonach zbiorowych mogił ofiar nosówki wyczuwalne są lekkie trzęsienia ziemi. Uczeni ostrzegają: to może być niebezpieczne!
» Dramat niedoszłych matek: kilkanaście wader przysięga, że widziały swoje martwe dzieci, demoniczno uskrzydlone i przelatujące nad Dolnym Miastem.
» Wieści z frontu: na Północy pojawił się gigantyczny, płaski statek wykonany z pazurów - artystyczna rzeźba dzikusów czy kolejne paranormalne zjawisko?
» W Lustrze Niebios zaobserwowano wysyp tańczących mątw. Polna Warta odradza wybieranie się w to miejsce na randki.
» Pod miastem odnaleziono jaskinię, a w niej klapę, na której siedzi trójgłowy wilk. Na pewno da się go jakoś udobruchać.
» Wieści Nie Mają Sensu: pijaństwo rzutuje na jakość informacji. "Elektra znów nietrzeźwa" - potwierdza reszta ekipy.

Poprzedni temat «» Następny temat
Zamknięty przez: Seren
2016-11-01, 21:07
Ścieżka
Autor Wiadomość
Gadreel



obywatel

Żigolak || Zielarz

PŁEĆ:  samiec
ROK URODZENIA:  AE 98

STAN POSTACI:  zmierzwiona, zmatowiała sierść; zapach alkoholu; na grzbiet zarzucony podniszczony czarny płaszcz.
STATUS MAJĄTKOWY:  niezamożny.
EKWIPUNEK:  mała sakiewka zawieszona na szyi, w niej: Żelazna Karta, klucz do domu.

PONADPRZECIĘTNA ZRĘCZNOŚĆ | KAMUFLAŻ | ZIELARSTWO | CZYTANIE I PISANIE


Wysłany: 2016-02-25, 23:42   
   MULTIKONTA: Viserys, Ingvild.


Pomyślał, że najlepiej będzie najpierw spróbować szczęścia z robactwem i ruszył niespiesznym truchtem w kierunku Puszczy. Znalazł się w końcu wśród starych, wysokich drzew i ostrożnie ułożył słoik na trawie tuż obok wydeptanej przez liczne zwierzęta dróżki. Przeszedł jeszcze kilka kroków, oddalając się od ścieżki, nie zastanawiając się dłużej, zaczął kopać.
_________________
 
 
Seren Sarun Tulaśna




niewolnik

Protektorka

PŁEĆ:  samica
ROK URODZENIA:  AE 97

STAN POSTACI:  100 PŻ, brak prawego oka.
NIEWOLNIK/PAN:  Ela foverer
STATUS MAJĄTKOWY:  bez grosza.
EKWIPUNEK:  Zielony płaszcz i złota apaszka.

PONADPRZECIĘTNA WYTRZYMAŁOŚĆ - NIEZWYKŁY WĘCH - NIEZWYKŁY SŁUCH - ZDOLNOŚCI BOJOWE - CZYTANIE I PISANIE


Wysłany: 2016-02-26, 23:38   
   TYTUŁY: Perfekcyjna Pani Forum || Wszechobecna Bogini Weny Tfurczej || Lateksowy Nicpoń-Sadysta || Serduszko Jeżusia
   MULTIKONTA: Bragi, Lebredhel, Alex Schelke


Na wpół jeszcze zmarznięta ziemia z trudem dawała się przeorać twoimi pazurami, pod które wdarła się głęboko, jak tylko zacząłeś kopać. Wysokie drzewa Puszczy były jedynymi świadkami twych zmagań - wokół nie było żywej duszy. Tę podejrzaną, nienaturalną ciszę przerywał tylko dźwięk, jaki wydawały twoje łapy, rozgrzebujące ziemię. Coś niedobrego wisiało w powietrzu, coś, od czego jeżyła się sierść na karku.
_________________

 
 
Gadreel



obywatel

Żigolak || Zielarz

PŁEĆ:  samiec
ROK URODZENIA:  AE 98

STAN POSTACI:  zmierzwiona, zmatowiała sierść; zapach alkoholu; na grzbiet zarzucony podniszczony czarny płaszcz.
STATUS MAJĄTKOWY:  niezamożny.
EKWIPUNEK:  mała sakiewka zawieszona na szyi, w niej: Żelazna Karta, klucz do domu.

PONADPRZECIĘTNA ZRĘCZNOŚĆ | KAMUFLAŻ | ZIELARSTWO | CZYTANIE I PISANIE


Wysłany: 2016-02-26, 23:44   
   MULTIKONTA: Viserys, Ingvild.


Ze wszystkich sił próbował zignorować nienaturalną ciszę i narastający w duszy niepokój, mając nadzieję, że to tylko jego wyobraźnia. Gadreel kopał więc dalej, co jakiś czas przerywając i sprawdzając, czy taka głębokość wystarczy, i czy już pojawiło się robactwo, tak pożądane przez rybaka.
_________________
 
 
Seren Sarun Tulaśna




niewolnik

Protektorka

PŁEĆ:  samica
ROK URODZENIA:  AE 97

STAN POSTACI:  100 PŻ, brak prawego oka.
NIEWOLNIK/PAN:  Ela foverer
STATUS MAJĄTKOWY:  bez grosza.
EKWIPUNEK:  Zielony płaszcz i złota apaszka.

PONADPRZECIĘTNA WYTRZYMAŁOŚĆ - NIEZWYKŁY WĘCH - NIEZWYKŁY SŁUCH - ZDOLNOŚCI BOJOWE - CZYTANIE I PISANIE


Wysłany: 2016-02-27, 23:00   
   TYTUŁY: Perfekcyjna Pani Forum || Wszechobecna Bogini Weny Tfurczej || Lateksowy Nicpoń-Sadysta || Serduszko Jeżusia
   MULTIKONTA: Bragi, Lebredhel, Alex Schelke


W końcu udało ci się znaleźć pierwszego robaka - właściwie to nawet upolować, ponieważ pazurem przeciąłeś go na pół. Ohyda.
Gdzieś nieopodal zaszeleściły krzaki i znów poczułeś się nieswojo... szybko jednak zapomniałeś o tym, znajdując kolejnego robaka, którego tym razem delikatnie przeniosłeś do słoika. Pierwsza zdobycz, hurra!
Usłyszałeś, że ktoś idzie jakby w twoją stronę. Trzy lub cztery basiory prowadziły ze sobą cichą rozmowę, a ich dziwny, ostry sposób mówienia od razu skojarzył ci się z owianymi miejską legendą dzikusami z Północy, którzy rzekomo przedostawali się czasem na teren Deireadh...
_________________

 
 
Gadreel



obywatel

Żigolak || Zielarz

PŁEĆ:  samiec
ROK URODZENIA:  AE 98

STAN POSTACI:  zmierzwiona, zmatowiała sierść; zapach alkoholu; na grzbiet zarzucony podniszczony czarny płaszcz.
STATUS MAJĄTKOWY:  niezamożny.
EKWIPUNEK:  mała sakiewka zawieszona na szyi, w niej: Żelazna Karta, klucz do domu.

PONADPRZECIĘTNA ZRĘCZNOŚĆ | KAMUFLAŻ | ZIELARSTWO | CZYTANIE I PISANIE


Wysłany: 2016-02-28, 13:44   
   MULTIKONTA: Viserys, Ingvild.


Oh. Cały jeden robak. Skrzywił się lekko, niezadowolony z tempa swojej pracy, ale po przeniesieniu zdobyczy do słoika kopał dalej - tym razem nieco ostrożniej, częściej przerywając, żeby przypadkiem nie uszkodzić kolejnych. W głowie zaś tylko przeklinał leniwego rybaka - i samego siebie, że w ogóle się do tego zgłosił. Kontynuował jednak swoje dzieło.

...Aż do momentu, gdy coś usłyszał. Ciche wilcze głosy, ewidentnie zbliżające się w jego stronę. Gadreel zamarł z łapami umorusanymi świeżą ziemią, pochylony nad niewielkim dołem. Nie przerywałby raczej, gdyby nie dziwny sposób mowy basiorów, przywodzący na myśl mroźną Północ, a przynajmniej jego wyobrażenia na temat Północy. Ale co oni by tu robili? Puszcza była przecież oddalona o kawał drogi od gór, a oni... musieliby przejść przez cesarskie wojska na przełęczy... prawda? A może wojna wcale nie szła tak dobrze, jak mu się wydawało, i dzikusy coraz częściej wdzierały się na teren Deireadh? Uciekać? Schować się? A może kopać dalej, udać, że ich nie zauważyłem? Panika sprawiła, że ostatecznie nic nie zrobił, nie ruszył się, patrząc w stronę, z której dobiegały głosy, a serce zaczęło mu podchodzić do gardła.
_________________
 
 
Elektra Duchess of Ignisdae.




ród cesarski

dama dworu

PŁEĆ:  samica
ROK URODZENIA:  99

STAN POSTACI:  Obolała i senna, pachnie dawno niewietrzoną pościelą.
NIEWOLNIK/PAN:  jedyna, na zawsze, Szarenka.
STATUS MAJĄTKOWY:  zamożny.
EKWIPUNEK:  Złota aksamitka na szyi, muślinowa suknia.

GŁOS - CZYTANIE I PISANIE - EMPATIA - ODPORNOŚĆ NA TRUCIZNY


Wysłany: 2016-02-29, 21:40   
   TYTUŁY: Świąteczny Duch
   MULTIKONTA: Cocatrice.


// odbijamy ( ͡° ͜ʖ ͡°) //

Nadchodzili spomiędzy drzew po drugiej stronie ścieżki; mogłeś już dostrzec zarys ich grzbietów. Wilki przedzierały się przez suche chaszcze, czyniąc sporo hałasu. Cóż, przynajmniej dźwięki temu towarzyszące maskowały łomot Twojego oszalałego serca.
- ..serdecznie dość tego przeklętego miejsca - warczał jeden z wędrowców, przeciskając się pod sporą głęzią. Drewno zaprotestowało, skrzypiąc głośno. - Jedzenia nie jest wcale więcej, a do tego ten gąszcz działa mi na nerwy. Siedzimy tu jak szczury!
- Chcesz wrócić? - zadrwił drugi głos, młodszy, ładniejszy i stokroć bardziej jadowity.
- Możemy pójść do staruch! - zaperzył się rozmówca.
Ich kłótnię przerwał trzeci głos; cichy, głęboki i obcy. O ile dwa poprzednie odznaczały się po prostu ostrą, nieco dziką nuta, o tyle ten mógł należeć do prawdziwego barbarzyńcy.
- Wy głupie. Baby nie pomogo i wracać nie pomoże. Trza zostać.

Basiory kontynuowały rozmowę, nieświadome Twojej obecności.. Zbliżały się jednak z każdym krokiem. Udało im się przedrzeć przez ostatnią linię gęsto splecionych gałęzi i wylazły na ścieżkę, przystając na moment, aby przeciągnąć zmęczone kości. Lecz co zrobią później? W którą stronę się udadzą? Jeśli postanowią przejść obok Ciebie lub, co gorsza, ponownie opuścić trakt, z pewnością Cię zobaczą. Tym bardziej, jeśli nadal będziesz stał jak kołek.
_________________
 
 
Gadreel



obywatel

Żigolak || Zielarz

PŁEĆ:  samiec
ROK URODZENIA:  AE 98

STAN POSTACI:  zmierzwiona, zmatowiała sierść; zapach alkoholu; na grzbiet zarzucony podniszczony czarny płaszcz.
STATUS MAJĄTKOWY:  niezamożny.
EKWIPUNEK:  mała sakiewka zawieszona na szyi, w niej: Żelazna Karta, klucz do domu.

PONADPRZECIĘTNA ZRĘCZNOŚĆ | KAMUFLAŻ | ZIELARSTWO | CZYTANIE I PISANIE


Wysłany: 2016-02-29, 22:15   
   MULTIKONTA: Viserys, Ingvild.


Gdy wilki zaczęły zbliżać się do ścieżki, w jego umyśle w końcu zabrzmiało "rusz się, idioto!". Gadreel dopiero wtedy nieco oprzytomniał - i, możliwie jak najciszej, zaczął drobnymi krokami przesuwać się w stronę najbliższych krzaków czy gałęzi. Jakby udało mu się do takowych dotrzeć, przykucnąłby jak najniżej... mógł mieć tylko nadzieję, że ze swoim kolorem umaszczenia uda mu się w nich ukryć i pozostać niezauważonym przez dziwne basiory. Serce wciąż mu łomotało, ale skupił się teraz na ukryciu, przy tym starając się obserwować wilki i słuchać ich słów.
_________________
 
 
Elektra Duchess of Ignisdae.




ród cesarski

dama dworu

PŁEĆ:  samica
ROK URODZENIA:  99

STAN POSTACI:  Obolała i senna, pachnie dawno niewietrzoną pościelą.
NIEWOLNIK/PAN:  jedyna, na zawsze, Szarenka.
STATUS MAJĄTKOWY:  zamożny.
EKWIPUNEK:  Złota aksamitka na szyi, muślinowa suknia.

GŁOS - CZYTANIE I PISANIE - EMPATIA - ODPORNOŚĆ NA TRUCIZNY


Wysłany: 2016-02-29, 22:50   
   TYTUŁY: Świąteczny Duch
   MULTIKONTA: Cocatrice.


Niewielkie rozmiary i umaszczenie zbliżone barwą do wczesnowiosennego poszycia okazały się pomocne. Tym bardziej, że basiory obrały niewłaściwy kierunek ścieżki - i zbliżały się z każdym krokiem.
- Południowa kolonia - rzekł Jadowity dobitnym tonem, sugerującym, że nawiązuje do wcześniejszej dyskusji. Reakcje towarzyszy wskazywały zaś na to, iż młodzik nazbyt często poruszał ten temat.
- Przeprawa przez pola jest niebezpieczna! Zresztą, to mogą być tylko plotki. Albo siedzą tam jakieś zaplute kundle. - Głos porywczego wilka ociekał pogardą, czego nie omieszkał mu wytknąć złośliwy psubrat:
- Och, bo ty jesteś wzorem odwagi i lojalności, co?
Trzeci nie wtrącał się w dyskusję, ale nieustannie mruczał coś pod nosem. "Czarowidzki" i "zasolone", dotarło do uszu przyczajonego Gada. Zdawało się, że gburowaty dzikus żuje te słowa i wypluwa je niby przekleństwa.

Już mogło wydawać Ci się, że wyjdziesz cało z tej groźnej przygody. Wilki miały minąć Twoją kryjówkę, pogrążone w rozmowie. Nagle jednak umilkły. Ze swego miejsca nie widziałeś ich dobrze; odcinek ścieżki, którym przechodziły, skrywał gruby pień drzewa. Usłyszałeś jednak, że zatrzymują się.. A później zabrzęczało szkiełko.
- Co do..? - wymamrotał ten, któremu gąszcz działał na nerwy.
- Zobacz, złapał się robaczek. Idealna kolacja dla szczura - wyśmiał go bezlitośnie uszczypliwy kompan.
Znaleźli słoik!
_________________
 
 
Gadreel



obywatel

Żigolak || Zielarz

PŁEĆ:  samiec
ROK URODZENIA:  AE 98

STAN POSTACI:  zmierzwiona, zmatowiała sierść; zapach alkoholu; na grzbiet zarzucony podniszczony czarny płaszcz.
STATUS MAJĄTKOWY:  niezamożny.
EKWIPUNEK:  mała sakiewka zawieszona na szyi, w niej: Żelazna Karta, klucz do domu.

PONADPRZECIĘTNA ZRĘCZNOŚĆ | KAMUFLAŻ | ZIELARSTWO | CZYTANIE I PISANIE


Wysłany: 2016-02-29, 23:19   
   MULTIKONTA: Viserys, Ingvild.


W tej kryzysowej chwili rudawy młodzik odkrył w sobie nadzwyczajną religijność i w myślach apelował do Nemesy o pomoc, choć bez wielkiego przekonania. Słuchał i nic nie pojmował z tego osobliwego dialogu, ale po chwilowej ciszy i cichym brzęknięciu zrozumiał jedno. Nie był na tyle odważny, żeby nagle się ujawnić i zacząć prowadzić z wilkami pogawędkę... tym bardziej, że z ich rozmowy wywnioskował, że prawdopodobnie nie byłyby przyjaźnie nastawione i nie miał zamiaru tego sprawdzać. Mieli przewagę liczebną, on zaś - jakby tego było mało - był drobnym i raczej słabym wilkiem... Da słoika i jednego robaka nie warto przecież ryzykować starcia, które prawie na pewno skończyło by się jego porażką. Wniosek jeden: pora wiać, a nie tylko się czaić w chaszczach.

Drzewo zasłaniało mu widok, ale wobec tego im także. Ruszył więc, podobnie jak wcześniej drobnymi krokami i starając się nie robić hałasu, w przeciwnym kierunku, jak najdalej od dziwnych basiorów, korzystając z chwilowej zasłony tego pnia, a potem i następnych. Starał się tylko powoli oddychać, by się uspokoić nieco, i nie wpaść na jakiekolwiek suche gałęzie czy inne obiekty, potencjalnie mogące ujawnić jego obecność.
_________________
 
 
Elektra Duchess of Ignisdae.




ród cesarski

dama dworu

PŁEĆ:  samica
ROK URODZENIA:  99

STAN POSTACI:  Obolała i senna, pachnie dawno niewietrzoną pościelą.
NIEWOLNIK/PAN:  jedyna, na zawsze, Szarenka.
STATUS MAJĄTKOWY:  zamożny.
EKWIPUNEK:  Złota aksamitka na szyi, muślinowa suknia.

GŁOS - CZYTANIE I PISANIE - EMPATIA - ODPORNOŚĆ NA TRUCIZNY


Wysłany: 2016-02-29, 23:32   
   TYTUŁY: Świąteczny Duch
   MULTIKONTA: Cocatrice.


Szybki jak myśl, zwinny jak jaszczurka. Udało Ci się wydostać poza zasięg spojrzeń ponurych wędrowców. W pewnym momencie usłyszałeś na drodze brzęk szklanego naczynia; czyżby basiory odrzuciły je jako nieprzydatne?
Rybak pewnie nie będzie zachwycony, kiedy wrócisz bez jego drogocennego skarbu. Lecz chyba nie warto ryzykować zdrowia i życia dla robaczywego słoika.. prawda?
_________________
 
 
Gadreel



obywatel

Żigolak || Zielarz

PŁEĆ:  samiec
ROK URODZENIA:  AE 98

STAN POSTACI:  zmierzwiona, zmatowiała sierść; zapach alkoholu; na grzbiet zarzucony podniszczony czarny płaszcz.
STATUS MAJĄTKOWY:  niezamożny.
EKWIPUNEK:  mała sakiewka zawieszona na szyi, w niej: Żelazna Karta, klucz do domu.

PONADPRZECIĘTNA ZRĘCZNOŚĆ | KAMUFLAŻ | ZIELARSTWO | CZYTANIE I PISANIE


Wysłany: 2016-03-01, 19:23   
   MULTIKONTA: Viserys, Ingvild.


Z pewnością nie warto... chociaż kto wie, czy w ogóle do czegoś by doszło? Odetchnął jednak, gdy znalazł się wystarczająco daleko od basiorów. Wolał - dla własnego bezpieczeństwa - opuścić Puszczę, co też zrobił, kierując się znowu w stronę Lustra Niebios.

zt
_________________
 
 
Seren Sarun Tulaśna




niewolnik

Protektorka

PŁEĆ:  samica
ROK URODZENIA:  AE 97

STAN POSTACI:  100 PŻ, brak prawego oka.
NIEWOLNIK/PAN:  Ela foverer
STATUS MAJĄTKOWY:  bez grosza.
EKWIPUNEK:  Zielony płaszcz i złota apaszka.

PONADPRZECIĘTNA WYTRZYMAŁOŚĆ - NIEZWYKŁY WĘCH - NIEZWYKŁY SŁUCH - ZDOLNOŚCI BOJOWE - CZYTANIE I PISANIE


Wysłany: 2016-11-01, 21:07   
   TYTUŁY: Perfekcyjna Pani Forum || Wszechobecna Bogini Weny Tfurczej || Lateksowy Nicpoń-Sadysta || Serduszko Jeżusia
   MULTIKONTA: Bragi, Lebredhel, Alex Schelke


1. I oto nadszedł dzień na długo przed rokiem dwa tysiące i osiemnastym, dzień wilczej zagłady. Dies Irae Safirae, Tedd Deiread, Czas Końca. Jaskrawa błyskawica przecięła niebo na dwoje i rozległ się trzask gromów. I stanął świat w białym ogniu. A kiedy rozproszyła się jasność, ukazały się cztery postacie. I Czworo ich było, nie więcej i nie mniej. Czworo Bogów Admynów, którzy zstąpili na ziemię, by na wilczy lud ostateczną zagładę zesłać.

2. I szła na przedzie ta, która miecz ognisty dzierżąc, siekła i paliła nieszczęśników. A barwą jej była czerwień krwi, którą się ziemia przed nią płużyła. I wokół niej wilki szaleć poczynały, brat bratu do gardła się rzucał, pod jej rozkazami walczyły zdjęte szałem armie. A największe czyniła ze wszystkich zamieszanie.

3. A za nią szedł kolejny, czernią otulony, za którym podążała wszelka zwierzyna. A jak przechodził polem, marło wszystek zboże, a więdła roślinność rozmaita, a jałową stawała się ziemia. A zwodził on wszystkich nigdy nie spełnioną obietnicą odpisu. Albowiem był on tym, przez którego głód panował wśród wilczego ludu.

4. A jako trzecia zjawa śnieżnobiała, co jasnej dłoni dotykiem zwodziła naiwnych. A gdzie dotknęła, tam mór i robactwo ciało toczyć poczynało, a płuca wilcze wodą wzbierały, a lała się czarna krew i żółta ropa. A imię jej jako trucizna było, i jad z jej ust płynął i palców, którymi pisała na sb. I narzekały wilki, lecz nic nie mogły poradzić.

5. I szła jako ostatnia, choć ze wszystkich najważniejsza, bez barwy i we wszystkich barwach: ta, przed którą żaden nie mógł uciec, która wszystkim jednako była przeznaczona. I w jej ramionach kończyli ci, co Trójki zmęczeni działaniem, kładli ciała znużone i sponiewierane na ziemi, by wydać ostatnie tchnienie. I zabierała ona udręczone dusze, a robiła to czule i bardziej od reszty była łagodna, i kochał ją lud wilczy.

6. Tedy się zeszły ostatnie wilki i rzekły: "Albo to trzeba robić apokę?"
A Czworo im odpowiedziało: "Tak."

7. I świat zatrząsł się i rozstąpił, a z głębin Madrai Fiain, które ukryte było przed wzrokiem śmiertelnych, wytrysnął strumień niepowagi. I Bogowie Admini śmiali się, a lud wilczy zniesmaczył. Lecz nic nie mogli poradzić. I wychynęły na ziemię dzikie psy i ludziowilki, i wszelkie inne maszkary, i rozerwały wszystko na strzępy, i kamień na kamieniu nie pozostał. I wiedzieli Bogowie Admini, że to było dobre.

8. I odeszło Czworo, zabierając psy i ludziowilki, i cały ten chaos. I zostały zgliszcza i ziemia jałowa, która w posty nie obrodzi. Albowiem zabrali też Bogowie możliwość pisania. Zostawili jednak śmiertelnym dawne dzieje, by mogli czasem wspomnieć Deireadh i zapłakać nad jego początkiem i końcem.

9. https://www.youtube.com/watch?v=yM0r8sPuDBQ
_________________

 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


© Deireadh
Zakaz kopiowania treści oraz kodów
zawartych na forum bez pozwolenia administracji.

Szata graficzna i kody autorstwa Runthora i Viserysa.
Pola profilu w oparciu o corazon.



BlackButler HogwartDream Krol Lew

Vampire Knight