Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!


 Ogłoszenie 

Aen Safirrespeath
Zaprawdę powiadam wam; oto nadchodzi dzień smrodu i zgnilizny, dzień wilczej zagłady. Nadchodzi Czas Białej Mgły i Czarnej Dupy, Czas Szaleństwa i Czas Siusiactwa, Tedd Deireadh, Ted Bundy, Czas Końca. Świat umrze i się nie odrodzi. Nie odrodzi się z Chęci Userów, z Pstrąga w Moim Zadzie, z Płaczu Ranfo. Ranfo, która nie przestanie płakać, lecz wpadnie w depresję. Moshi moshi, bakayaro! Tak będzie! Wypatrujcie siusiaków! Jakie to będą siusiaki, rzeknę wam - wprzód z mogił powstaną umarli, wrócą duchy niespokojne, żądne waszej krwi i łez. Niebo rozstąpi się na dwoje, i zstąpi czworo Bogów Admynów, i zapewni wam ostateczną rozrywkę przed zniszczeniem świata. A potem będzie tylko ciemność i brak możliwości zarejestrowania się. Tak rzekła Wieszczka Safira i Tak Się Stanie!

Pogoda
Lato dobiega końca i z drzew lecą uschnięte siusiaki. Nasila się wschodni wiatr, przynosząc ostatnie ciepłe podmuchy i obiecujący zapach mamałygi. Zaobserwowano nietypowy kierunek ptasich migracji; miast kierować się ku krainom południowym, zwierzęta odlatują we wszystkie strony świata. Wędrowcy powracający z gór twierdzą, że skały wydają z siebie buczące dźwięki.

Wieści z Cesarstwa
Madraí Fiáin

» W całym Cesarstwie krążą plotki o rychłym końcu świata, który został jakoby przewidziany przez tajemniczą Wieszczkę Safirę. Wyznawcy przepowiedni zbierają się w grupki i krążą po traktach, głosząc słowa Aen Safirrespeath.
» Podobno ktoś widział w pałacu Echnatona, Ostatniego Legata Deireadh, utyskującego na nadmiar lewactwa i strzelającego zabójcze facepalmy. Wilk, który zawsze miał łeb na karku, stracił głowę!
» Nawiedzone Ignisdae - po mieście krążą duchy martwych obywateli. Mieszkańcy są przerażeni, kapłani nakazują spokój i modlitwę.
» Od niedawna w rejonach zbiorowych mogił ofiar nosówki wyczuwalne są lekkie trzęsienia ziemi. Uczeni ostrzegają: to może być niebezpieczne!
» Dramat niedoszłych matek: kilkanaście wader przysięga, że widziały swoje martwe dzieci, demoniczno uskrzydlone i przelatujące nad Dolnym Miastem.
» Wieści z frontu: na Północy pojawił się gigantyczny, płaski statek wykonany z pazurów - artystyczna rzeźba dzikusów czy kolejne paranormalne zjawisko?
» W Lustrze Niebios zaobserwowano wysyp tańczących mątw. Polna Warta odradza wybieranie się w to miejsce na randki.
» Pod miastem odnaleziono jaskinię, a w niej klapę, na której siedzi trójgłowy wilk. Na pewno da się go jakoś udobruchać.
» Wieści Nie Mają Sensu: pijaństwo rzutuje na jakość informacji. "Elektra znów nietrzeźwa" - potwierdza reszta ekipy.

Poprzedni temat «» Następny temat
Zamknięty przez: Seren
2016-11-01, 21:04
Ogród Cieni
Autor Wiadomość
Regulus



szlachta - Ernevar

medyk

PŁEĆ:  samiec
ROK URODZENIA:  3 lata 6 miesięcy

STAN POSTACI:  100
NIEWOLNIK/PAN:  Diana, Mirah
STATUS MAJĄTKOWY:  średniozamożny.
EKWIPUNEK:  torba z rzeczami potrzebnymi do niesienia pomocy

Niezwykły węch || Zielarstwo || Leczenie || Znajomość anatomii || Chirurgia


Wysłany: 2016-03-27, 20:24   
   MULTIKONTA: Dark


Regulus jest niepocieszony. Nosówka? Na cholerę im to? Wilk natychmiast sięga po swoją magiczną torbę i wyciąga z niej słoiczek z odtrutką. Pitna maź z gotowanego mleczu i rumianku odtrącała chorobę, a przynajmniej taką, która nie rozwinęła się jeszcze dostatecznie. Samiec upił łyk i podał słoiczek Dianie.
- Pij, nie marudź - rzucił tylko do białej i skierował wzrok na list. Nie umiał czytać i pisać, ale może list będzie w formie obrazkowej, chociaż....To mało prawdopodobne. Ma pieczęć cesarską. A jednak ciekawość wzięła górę i szarak sięgnął po list.

No i już nie są chorzy.
 
 
Diana Wilk w anielej skórze




niewolnik

dorosła

PŁEĆ:  samica
ROK URODZENIA:  AE 98

STAN POSTACI:  100
NIEWOLNIK/PAN:  REGULUS
STATUS MAJĄTKOWY:  ubogi.
EKWIPUNEK:  Płaszcz z polarnego niedźwiedzia, obroża Regulusa oraz srebrny dzwonek od niego, przypięty do obroży

ZMYSŁ ARTYSTYCZNY, GŁOS , UWODZENIE, OSZUSTWO


Wysłany: 2016-03-27, 20:35   
   MULTIKONTA: -


//sorki

Po podniesieniu gałęzi, natychmiast ją z siebie zrzuciła. Gdy zobaczyłam wzmagające się krwawienie, moje niebieskie oczy zapłonęły przerażeniem. Co robić?! Nie zastanawiałam się długo. Prawie natychmiast w panice rzuciłam się, by zahamować rzekę krwi wypływającą z biedaka. Nawet gdy ten już się nie ruszał, ja jak zahipnotyzowana, ucisjałam ranę. Pomagać trupowi? Nie zbyt to efektywne. Ale co ja poradzę- odruch. Po chwili poddałam się, dopiero teraz zdając sobie sprawę z tego, że i tak nie pomogłam. Ciężko dysząc, cofnęłam się z niedowierzaniem., padając na zad. Łzy niekontrolowanie spłynęły strumieniem z moich oczu. Pierwszy raz w życiu widziałam śmierć. Nie mogłam się opanować. Oprucz bezgłośnego płaczu, jedyne co robiłam, to tempe wpatrywanie się w trupa. -Ja go zabiłam. Zanim nie podniosła kłody- żył- obwiniałam się w myślach. To był dla mnie szok. Rzuconego pojemniczka nie złapałam, a choć oberwałam w ramię, nie zareagowałam.
_________________
 
 
Casiopea Look at the sky




obywatel

Asystent Medyka

PŁEĆ:  samica
ROK URODZENIA:  4 lata i 10 miesięcy

STAN POSTACI:  100 Hp Zapach: Lekka nuta lawendy
STATUS MAJĄTKOWY:  niezamożny.
EKWIPUNEK:  Srebrna bransoletka na prawej przedniej łapie i trzy srebrne kokardy na ogonie

NIEZWYKŁY WĘCH | LECZENIE | ZNAJOMOŚĆ ANATOMII | UWODZENIE |EKSTRASPEKCJA


Wysłany: 2016-03-27, 20:51   
   TYTUŁY: Złota Rzeżuszka 2016 || Szalona Optymistka 2021 || Zelator Ankiet
   MULTIKONTA: Zoe


Diana musi wypić odtrutkę natychmiast lub zachoruje.
Jeśli chodzi o list było on w postaci piktogramu. Najwidoczniej miał trafić do jakiegoś niższego rangą osobnika.
Obrazek przedstawiał mapę Deireadh i zaznaczoną na nim drogę aż do miejsca wskazanego krzyżem. Szlak wiódł przez Północne Turnie - jest okazja do zdobycia nowej umiejętności. Podejmujecie wyzwanie?
_________________



To forget about my immense pain
I mix
the sky, day and night.



Fresh out of gratitude
It’s gone
GuessI’ve had enough
tick ticky ticky tack
Time’s up
We are lost
This is the end

Je ne suis qu'un etre sans importance
Pourquoi
s'acharner tu r'commence


 
 
Regulus



szlachta - Ernevar

medyk

PŁEĆ:  samiec
ROK URODZENIA:  3 lata 6 miesięcy

STAN POSTACI:  100
NIEWOLNIK/PAN:  Diana, Mirah
STATUS MAJĄTKOWY:  średniozamożny.
EKWIPUNEK:  torba z rzeczami potrzebnymi do niesienia pomocy

Niezwykły węch || Zielarstwo || Leczenie || Znajomość anatomii || Chirurgia


Wysłany: 2016-03-27, 21:06   
   MULTIKONTA: Dark


Samiec zobaczył mapę i odezwał się w nim prawdziwy dziki wilk, młodzik szukający przygód! Az mu oczy zabłysnęły. Za szczeniaka nauczył się, że mapa oznacza skarb! To znaczy..Szlachcicowi nie wypada co prawda, ale kogo to obchodzi? Na pewno nie kogoś, kto lubił przygody. To było dla niego coś więcej niż hobby. Spojrzał jeszcze raz.
To my jesteśmy tu, Wieża jest tu, a Turnie...tam!
Zerknął na Dianę. Wciąż wpatrywała się w truchło.
- Diana! Wypił to, mówię do Ciebie - warknął stając jej przed pyskiem. Byli oddaleni od siebie o jakieś dziesięć centymetrów. Czyżby odezwał się w nim wilk alpha? Ale kobiety kochają dominantów.
_________________
 
 
Diana Wilk w anielej skórze




niewolnik

dorosła

PŁEĆ:  samica
ROK URODZENIA:  AE 98

STAN POSTACI:  100
NIEWOLNIK/PAN:  REGULUS
STATUS MAJĄTKOWY:  ubogi.
EKWIPUNEK:  Płaszcz z polarnego niedźwiedzia, obroża Regulusa oraz srebrny dzwonek od niego, przypięty do obroży

ZMYSŁ ARTYSTYCZNY, GŁOS , UWODZENIE, OSZUSTWO


Wysłany: 2016-03-27, 21:25   
   MULTIKONTA: -


Warknięcie Regulusa, coś tam zdziałało. Machinalnym ruchem łyknęłam maź, wyrzucając gdzieś obok. Nawet nie powąchałam. Mogłaby to być trucizna, a ja bym ją wypiła. Nie mogłam się otrząsnąć. Myślałam tylko o śmierci wilka i otym, że jestem winna.
-Zabiłam go! Zabiłam...- mamrotałam pod nosem, przenosząc wzrok z trupa na szarego.
-Co ja zrobiłam?- pytałwm... sama nie wiem czy siebie, czy niebieskookiego. Właśnie zginął przeze mnie... przez nas wilk, a tamten jarał się kartką papieru. Co za wilk? Jak może go to nie ruszać? No tak, prawie zapomniałam- szlachcic.. Ale co mnie to obchodzi? Odebrałam komuś życie! A co jeśli miał rodzinę? Szczeniaki do wykarmienia!? Dlaczego ja tutaj trafiłam?
 
 
Regulus



szlachta - Ernevar

medyk

PŁEĆ:  samiec
ROK URODZENIA:  3 lata 6 miesięcy

STAN POSTACI:  100
NIEWOLNIK/PAN:  Diana, Mirah
STATUS MAJĄTKOWY:  średniozamożny.
EKWIPUNEK:  torba z rzeczami potrzebnymi do niesienia pomocy

Niezwykły węch || Zielarstwo || Leczenie || Znajomość anatomii || Chirurgia


Wysłany: 2016-03-27, 21:37   
   MULTIKONTA: Dark


- Przestań kobieto. Nie pora na zabawę i użalanie się nad sobą. Myślisz, że regentkę obchodzi to, że na ulicach ginie codziennie setka wilków? Nie. Więc rusz swój krągły zadek i idziemy - powiedział, a potem pozbierał słoik. Lepiej nie zostawiać po sobie śladów. Złapał zębami za obrożę Diany i lekko ją pociągnął, aby szła za nim. Jeśli sobie zaraz nie pójdą, to ktoś może zwinąć skarb pierwszy! Nie, na to pozwolić nie można. Nie żeby Regi był łasy na kasę, co to to nie. Ale napatrzył się już na śmierć podczas praktyk odbytych z mentorem, więc śmierć jedna czy dwie nie robiły na nim wrażenia. Ta tutaj wilczynka, widać, że delikates.
_________________
 
 
Casiopea Look at the sky




obywatel

Asystent Medyka

PŁEĆ:  samica
ROK URODZENIA:  4 lata i 10 miesięcy

STAN POSTACI:  100 Hp Zapach: Lekka nuta lawendy
STATUS MAJĄTKOWY:  niezamożny.
EKWIPUNEK:  Srebrna bransoletka na prawej przedniej łapie i trzy srebrne kokardy na ogonie

NIEZWYKŁY WĘCH | LECZENIE | ZNAJOMOŚĆ ANATOMII | UWODZENIE |EKSTRASPEKCJA


Wysłany: 2016-03-27, 21:39   
   TYTUŁY: Złota Rzeżuszka 2016 || Szalona Optymistka 2021 || Zelator Ankiet
   MULTIKONTA: Zoe


Kiedy basior był zajęty kartką papieru Diana zauważyła, że martwy wilk miał dostarczyć coś jeszcze. Podeszłaś i zobaczyłaś, że jest to piękna bransoletka z pereł, nie wiesz czy prawdziwych czy sztucznych. Jednak jeśli tylko chcesz i jeśli twój pan ci pozwoli - możesz ją zabrać.
Jeśli macie zamiar wyruszyć w góry musicie się odpowiednio przygotować. Nie obejdziecie się bez liny i jakiegoś noża- mini toporka. Nie jest to wyprawa na jeden dzień tak więc przydałoby się coś do jedzenia. Zbierzcie potrzebne przedmioty przedmioty (lub nie, od was to zależy) i ruszajcie w drogę.
KONIEC AKCJI MG W TYM TEMACIE
_________________



To forget about my immense pain
I mix
the sky, day and night.



Fresh out of gratitude
It’s gone
GuessI’ve had enough
tick ticky ticky tack
Time’s up
We are lost
This is the end

Je ne suis qu'un etre sans importance
Pourquoi
s'acharner tu r'commence


 
 
Diana Wilk w anielej skórze




niewolnik

dorosła

PŁEĆ:  samica
ROK URODZENIA:  AE 98

STAN POSTACI:  100
NIEWOLNIK/PAN:  REGULUS
STATUS MAJĄTKOWY:  ubogi.
EKWIPUNEK:  Płaszcz z polarnego niedźwiedzia, obroża Regulusa oraz srebrny dzwonek od niego, przypięty do obroży

ZMYSŁ ARTYSTYCZNY, GŁOS , UWODZENIE, OSZUSTWO


Wysłany: 2016-03-27, 21:56   
   MULTIKONTA: -


Powoli zaczynałam coraz więcej ogarniać, wracać do siebie na tyle, na ile było to możliwe. Regentka? Ja nie jestem Regentką, która bawi się życiem. Dla mnie to był szok. Wiedziałam, że nie żyjemy wiecznie, ale w mojej niewinnej kufce, obraz śmierci wyglądał tak, że następuje w otoczeniu bliskich w ciepłej pościeli, bezboleśnie. A tu! Szok! Regulus może był przyzwyczjony do widoku zmarłych. W końcu to medyk, pewnie wiele widział, ale taka głupiutka gąska, jak ma sobie z tym poradzić? To nie wyrwanie zęba, które boli nawet jak się tylko na nie patrzy. On już nie wstanie... Szarpnięta za obrożę, ruszyłam za szarym, co chwila oglądałam się na ciało lub wbijałam oczy w ziemię. Nim odeszliśmy za daleko, wreszcie się odezwałam, przenosząc w połowie zdania wzrok na niebieskookiego.
-Mogę go pogrzebać?- zapytałam, wciąż nieco tępo, smutnym głosem. To pewnie jakoś złagodziłoby "wrażenia" związane ze śmiercią wilka.
_________________
 
 
Regulus



szlachta - Ernevar

medyk

PŁEĆ:  samiec
ROK URODZENIA:  3 lata 6 miesięcy

STAN POSTACI:  100
NIEWOLNIK/PAN:  Diana, Mirah
STATUS MAJĄTKOWY:  średniozamożny.
EKWIPUNEK:  torba z rzeczami potrzebnymi do niesienia pomocy

Niezwykły węch || Zielarstwo || Leczenie || Znajomość anatomii || Chirurgia


Wysłany: 2016-03-27, 22:06   
   MULTIKONTA: Dark


Przystanął. Zastanowił się i obrócił głowę do tyłu, by spojrzeć na wilczycę.
- Niech Ci będzie - westchnął nie ukrywając zniecierpliwienia. Polazł gdzieś nieopodal i zaczął kopać. Matko, jakie to było ciężkie! Zwłaszcza dla szlachcica, ale nie z takimi się rzeczami Regi spotykał. Co innego, że grzebaniem zajmował się grabarz lub kapłani. Nie ważne. Tak też może być. Byle nikt ich nie nakrył, bo mogłyby z tego wyniknąć cholernie dziwne sytuacje.
_________________
 
 
Diana Wilk w anielej skórze




niewolnik

dorosła

PŁEĆ:  samica
ROK URODZENIA:  AE 98

STAN POSTACI:  100
NIEWOLNIK/PAN:  REGULUS
STATUS MAJĄTKOWY:  ubogi.
EKWIPUNEK:  Płaszcz z polarnego niedźwiedzia, obroża Regulusa oraz srebrny dzwonek od niego, przypięty do obroży

ZMYSŁ ARTYSTYCZNY, GŁOS , UWODZENIE, OSZUSTWO


Wysłany: 2016-03-27, 22:31   
   MULTIKONTA: -


Gdy się zgodził, pomyślałam, że jednak nie musi być taki zimny jak reszta. Kurcze, coraz bardziej ten wilk zoraz bardziej mieszał mi we łbie. W końcu zmysły przez niego postradam. Nie czekając, podeszłam do ciała. Przez chwilę patrzyłam z przerażeniem na znieruchomiałe truchło, po czym zaczęłam przeciągać je w stronę kopiącego dół Regulusa. Jak już udało mi się przetransportować je do szarego, spojrzaĺam na niebieskookiego, bezwiednie się uśmievhając. Uśmiech był efektem myśli, która mnie naszła. Pewnie niezbyt wielu "panów" pokusiłoby się o taki wysiłek, bo jakaś niewolnica zapytała. Teraz już nie byłam tak bardzo pod wpływem szoku, a nie wiedziałam co myśleć. Muszę rozgryźć tego osobnika. Coś z nim musi być nie tak! Nie ma wilków idealnych! Nie może być! Delikatny wyraz życzliwości na mojej kufie zniknął zaraz po tym, jak spostrzegłam, że się pojawił. Co mi odwala. To ja miałam zdobyć jego przychylność a nie on moją. Na kilka sekund na moim pysku zawitał rumieniec a po nim wyraz obojętności. Wstyd mi było przed samą sobą za choćby myślenie o nim jak o kimś dobry . Ktoś, kto ma niewolnika, nie może być dobry! Choć coraz mniej byłam tego pewna.
 
 
Regulus



szlachta - Ernevar

medyk

PŁEĆ:  samiec
ROK URODZENIA:  3 lata 6 miesięcy

STAN POSTACI:  100
NIEWOLNIK/PAN:  Diana, Mirah
STATUS MAJĄTKOWY:  średniozamożny.
EKWIPUNEK:  torba z rzeczami potrzebnymi do niesienia pomocy

Niezwykły węch || Zielarstwo || Leczenie || Znajomość anatomii || Chirurgia


Wysłany: 2016-03-27, 22:45   
   MULTIKONTA: Dark


Gdy Diana przyciągnęła ciało, natychmiast wpakował je do dołu. Bolały go już przednie łapy od kopania, ale warto było. Dziura była w sam raz. Następnie szarak zaczął przysypywać ciało ziemią i uklepywać ją. Następnie podszedł do krzaku jarzębiny i urwał jedną, sporą gałąź. Trzeba czymś ukryć miejsce pochówku. Choć w oczach wilczycy Regi chciał by wyglądało to jak oddanie czci zmarłemu. Cholernemu obrzygańcowi!
- I po robocie. Musimy wstąpić do mojego domu. Umyjemy się, zjemy...A, nie powiedziałem Ci chyba. Jemy rośliny. To znaczy możesz jeść małe myszy i ptaki jeśli jakieś znajdziesz w spiżarni, albo sama polować, ale nie jem mięsa. Głównie dlatego, że w cesarstwie jest go bardzo mało i biją się już o pożywienie. Z domu zabierzemy jeszcze kilka potrzebnych rzeczy i ruszymy w drogę - oznajmił podekscytowany. Aż się mu ślepia świeciły na myśl o tym. Przygodzie.
Ruszył w stronę swego domu, a potem udadzą się w góry.
z.t.
_________________
 
 
Diana Wilk w anielej skórze




niewolnik

dorosła

PŁEĆ:  samica
ROK URODZENIA:  AE 98

STAN POSTACI:  100
NIEWOLNIK/PAN:  REGULUS
STATUS MAJĄTKOWY:  ubogi.
EKWIPUNEK:  Płaszcz z polarnego niedźwiedzia, obroża Regulusa oraz srebrny dzwonek od niego, przypięty do obroży

ZMYSŁ ARTYSTYCZNY, GŁOS , UWODZENIE, OSZUSTWO


Wysłany: 2016-03-27, 23:06   
   MULTIKONTA: -


Tym pogrzebem oraz oddaniem czci zmarłemu, o czym ja nawet nie pomyślałam, zaskoczył mnie. Nawet pytając o pozwolenie na pogrzebanie ciała, nie sądziłam, że się zgodzi, a co dopiero mi w tym pomoże. To było...miłe z jego strony. Na słowa Regulusa, przytaknęłm, po czym powędrowałam za nim. Ale rośliny? Za jakie grzechy!?

Zt.
_________________
 
 
Bragi Najwyższa kapłanka Matki




niewolnik

Dorosły

PŁEĆ:  samica
ROK URODZENIA:  AE 97

STAN POSTACI:  100 PŻ || Intensywny zapach lasu... i kobiecych feromonów.
STATUS MAJĄTKOWY:  bez grosza.
EKWIPUNEK:  Srebrne bransoletki z dzwoneczkami na łapach (jeden z nich nosi symbol Aeciasohra), bukłak z wodą. Przy sobie ma także, głęboko schowany, dokument potwierdzający wyleczenie z nosówki.

ZMYSŁ ARTYSTYCZNY - GŁOS - NIEZWYKŁY SŁUCH - PONADPRZECIĘTNA ZRĘCZNOŚĆ - OSZUSTWO


Wysłany: 2016-03-29, 14:37   
   MULTIKONTA: Seren, Lebredhel, Alex Schelke


Bragi bardzo chciała spotkać się ze swymi siostrami z Kręgu, ale wiedziała, że nie może ryzykować zarażenia ich nosówką. Mimo kagańca, wolała dmuchać na zimne... Postanowiła więc wrócić w dawne miejsca. Odwiedzić okolice istotne dla niej, miejsca, które w jakiś sposób wpływały na jej życie.
W Ogrodzie Cieni po raz pierwszy spotkała Rhaegara. W zasadzie był jednym z pierwszych wilków, którego spotkała na swej nowej - miejskiej - ścieżce. Wtedy nieco się go bała, lecz kiedy ujrzała go znowu, podczas tajnego zebrania Krwawej Korony, ucieszyło ją, że stoją po tej samej stronie konfliktu... którego nie rozumiała do końca. Ambicje Darknessa, by przejąć tron Deireadh, były nieco przerażające - a fakt, że zdawał się być kompletnie tym zaślepiony, jeszcze bardziej zniechęcał Bragi do zainteresowania się sednem tej sprawy. Uczestniczyła w spisku, nie mając pojęcia, dlaczego dokładnie Dark nienawidzi Regentki. W odczuciu Bragi, wcale nie rządziła najgorzej. Tancerka na miejscu władczyni radziłaby sobie z pewnością o wiele gorzej, podziwiała więc odwagę i odpowiedzialność, jaką musiała cechować się Jaśnie Pani Lebredhel.
Czy Darkness byłby dobrym władcą? - zastanawiała się. Trudno było jej wyobrazić sobie Aeciasohra na tronie Cesarstwa. Był chaotyczny i działał szybciej, niż myślał... Miał wiele wad, ale także wiele cech, które czyniły go dobrym przywódcą. Samo stworzenie rebelii, pozyskanie popleczników, to wszystko wymagało od niego zorganizowania i umiejętności przekonywania. Był także naturalnym alfą i choć czasem niebezpiecznie przypominał Bragi głównych przywódców Kręgu, kapłanów zwanych Baalami, sama nie mogła oprzeć się jego charyzmie.

Westchnęła, poprawiając otulający ją koc. Choć było już względnie ciepło, bo w końcu wiosna rozkwitła w pełni, nadal czuła się chora i słaba. Podejrzewała, że na toczącą ją chorobę nie wystarczy wypicie jednego czy dwóch kubków ziołowej herbatki... Ale nie wiedziała, czy chce wracać do tamtego uzdrowiciela, Regulusa. Jeśli znał Darknessa - a znał go z całą pewnością, bo ktoż nie kojarzył cesarskiego Kata - mógł powiedzieć mu, gdzie jest Bragi. A ostatnią rzeczą, której teraz pragnęła, to skonfrontować się ze swoim panem. Ukochanym. Przełożonym.

Spacerując, dostrzegła zaniedbaną ścieżkę prowadzącą wgłąb otaczającego ogród boru. Tęskniąc za rodzinną Puszczą, Bragi nie zastanawiała się długo i ruszyła ścieżką.

[zt]
_________________
 
 
Seren Sarun Tulaśna




niewolnik

Protektorka

PŁEĆ:  samica
ROK URODZENIA:  AE 97

STAN POSTACI:  100 PŻ, brak prawego oka.
NIEWOLNIK/PAN:  Ela foverer
STATUS MAJĄTKOWY:  bez grosza.
EKWIPUNEK:  Zielony płaszcz i złota apaszka.

PONADPRZECIĘTNA WYTRZYMAŁOŚĆ - NIEZWYKŁY WĘCH - NIEZWYKŁY SŁUCH - ZDOLNOŚCI BOJOWE - CZYTANIE I PISANIE


Wysłany: 2016-11-01, 21:04   
   TYTUŁY: Perfekcyjna Pani Forum || Wszechobecna Bogini Weny Tfurczej || Lateksowy Nicpoń-Sadysta || Serduszko Jeżusia
   MULTIKONTA: Bragi, Lebredhel, Alex Schelke


1. I oto nadszedł dzień na długo przed rokiem dwa tysiące i osiemnastym, dzień wilczej zagłady. Dies Irae Safirae, Tedd Deiread, Czas Końca. Jaskrawa błyskawica przecięła niebo na dwoje i rozległ się trzask gromów. I stanął świat w białym ogniu. A kiedy rozproszyła się jasność, ukazały się cztery postacie. I Czworo ich było, nie więcej i nie mniej. Czworo Bogów Admynów, którzy zstąpili na ziemię, by na wilczy lud ostateczną zagładę zesłać.

2. I szła na przedzie ta, która miecz ognisty dzierżąc, siekła i paliła nieszczęśników. A barwą jej była czerwień krwi, którą się ziemia przed nią płużyła. I wokół niej wilki szaleć poczynały, brat bratu do gardła się rzucał, pod jej rozkazami walczyły zdjęte szałem armie. A największe czyniła ze wszystkich zamieszanie.

3. A za nią szedł kolejny, czernią otulony, za którym podążała wszelka zwierzyna. A jak przechodził polem, marło wszystek zboże, a więdła roślinność rozmaita, a jałową stawała się ziemia. A zwodził on wszystkich nigdy nie spełnioną obietnicą odpisu. Albowiem był on tym, przez którego głód panował wśród wilczego ludu.

4. A jako trzecia zjawa śnieżnobiała, co jasnej dłoni dotykiem zwodziła naiwnych. A gdzie dotknęła, tam mór i robactwo ciało toczyć poczynało, a płuca wilcze wodą wzbierały, a lała się czarna krew i żółta ropa. A imię jej jako trucizna było, i jad z jej ust płynął i palców, którymi pisała na sb. I narzekały wilki, lecz nic nie mogły poradzić.

5. I szła jako ostatnia, choć ze wszystkich najważniejsza, bez barwy i we wszystkich barwach: ta, przed którą żaden nie mógł uciec, która wszystkim jednako była przeznaczona. I w jej ramionach kończyli ci, co Trójki zmęczeni działaniem, kładli ciała znużone i sponiewierane na ziemi, by wydać ostatnie tchnienie. I zabierała ona udręczone dusze, a robiła to czule i bardziej od reszty była łagodna, i kochał ją lud wilczy.

6. Tedy się zeszły ostatnie wilki i rzekły: "Albo to trzeba robić apokę?"
A Czworo im odpowiedziało: "Tak."

7. I świat zatrząsł się i rozstąpił, a z głębin Madrai Fiain, które ukryte było przed wzrokiem śmiertelnych, wytrysnął strumień niepowagi. I Bogowie Admini śmiali się, a lud wilczy zniesmaczył. Lecz nic nie mogli poradzić. I wychynęły na ziemię dzikie psy i ludziowilki, i wszelkie inne maszkary, i rozerwały wszystko na strzępy, i kamień na kamieniu nie pozostał. I wiedzieli Bogowie Admini, że to było dobre.

8. I odeszło Czworo, zabierając psy i ludziowilki, i cały ten chaos. I zostały zgliszcza i ziemia jałowa, która w posty nie obrodzi. Albowiem zabrali też Bogowie możliwość pisania. Zostawili jednak śmiertelnym dawne dzieje, by mogli czasem wspomnieć Deireadh i zapłakać nad jego początkiem i końcem.

9. https://www.youtube.com/watch?v=yM0r8sPuDBQ
_________________

 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


© Deireadh
Zakaz kopiowania treści oraz kodów
zawartych na forum bez pozwolenia administracji.

Szata graficzna i kody autorstwa Runthora i Viserysa.
Pola profilu w oparciu o corazon.



BlackButler HogwartDream Krol Lew

Vampire Knight